Sylwia Rymanowska - WODR Poznań
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
27 października 2017

Ciasta z owocami

Kruche ciasto z owocami

Ciasto kruche:

  • 25 dag mąki pszennej,
  • szczypta soli,
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 5 dag cukru pudru,
  • 20 dag masła, schłodzonego,
  • 4 żółtka.

Porzeczki:

  • 30 dag czarnej porzeczki (można zastąpić innymi owocami),
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej.

Beza:

  • 4 białka,
  • 20 dag cukru,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej.

Do dekoracji 2 kosteczki gorzkiej czekolady.

PRZYGOTOWANIE

Foremkę 21 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Czarną porzeczkę odszypułkować, umyć i osu­szyć. Przesypać do miski, dodać mąkę ziemniaczaną i wymieszać.

Ciasto kruche: Do miski wsypać przesianą mąkę pszenną, dodać sól, proszek do pieczenia, cukier puder i pokrojone na kawałeczki zimne masło. Całość rozetrzeć palcami, aż powstanie kruszonka. Następnie dodać żółtka i zagnieść ciasto. Przełożyć do foremki i wylepić spód, podziurkować widelcem i wstawić do lodówki na 15-20 minut.

Beza: Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno dodając stopniowo cukier i dalej miksować mikserem na najwyższych obrotach miksera ok. 10-15 minut, aż piana będzie gęsta i błyszcząca. Pod koniec miksowania dodać mąkę ziemniaczaną i ubijać jeszcze przez pół minuty.

Piekarnik nagrzać do 170°C, wstawić ciasto i piec przez 25 minut na jasnożółty kolor. Wyjąć ciasto (nie wyłączając piekarnika), rozsypać czarną porzeczkę wymieszaną z mąką ziemniaczaną, a na wierzch wyłożyć bezę, delikatnie wyrównać powierzchnię. Wstawić do piekarnika i piec 20 minut w temperaturze 170°C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 60°C, włączyć termoobieg i szuszyć przez 15 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i przestudzić. Można udekorować gorzką czekoladą (2 kosteczki czekolady rozpuścić z kawałeczkiem masła). Kroić na zimno.

Ciasto drożdżowe bez wyrabiania

CIasto:

  • 4,5 szkl. mąki pszennej,
  • 3/4 szkl. cukru,
  • 4 roztrzepane jajka,
  • 1 szkl. oleju,
  • 3/4 szkl. letniego mleka,
  • 10 dag drożdży,
  • szczypta soli,
  • drobne owoce (np. truskawki przekrojone na pół).

Kruszonka:

  • 50 g masła,
  • 1/2 szkl. mąki,
  • 1/3 szkl. cukru.

PRZYGOTOWANIE

Na dno szerokiej miski stopniowo pokruszyć drożdże. Następnie dodać cukier, roztrzepane jajka, olej, letnie mleko, przesianą mąkę i sól. Produkty dajemy warstwowo, równomiernie na całej powierzchni miski. Miskę przykrywamy lnianą ściereczką, zostawiamy w ciepłym miejscu i zapominamy na trzy godziny o całej sprawie. Po tym czasie krótko mieszamy zawartość miski. Blaszkę o wym. 26 x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia, ciasto rozkładamy równomiernie, na ciasto dajemy owoce. Na wierzchu ciasta rozcieramy kruszonkę. Pieczemy około 35 minut w temperaturze 180°C. Gotowe studzimy na kratce.

Uwaga! Ciasto jest wysokie, dlatego można użyć większej blaszki, wtedy musimy przygotować więcej kruszonki.

Muffiny z poziomkami i jagodami

CIasto:

  • 300 g mąki,
  • 100 g cukru,
  • łyżeczka proszku do pieczenia,
  • łyżeczka sody,
  • łyżeczka mielonego cynamonu,
  • 2 jajka,
  • 1/2 szklanki oleju,
  • 300 ml jogurtu lub maślanki.

Dodatkowo:

  • 200 g jagód i poziomek (mogą być też inne owoce: pokrojone truskawki, śliwki, brzoskwinie, morele, rabarbar),
  • olej do posmarowania formy.

PRZYGOTOWANIE

Owoce umyć, osączyć dokładnie na sitku. Do miski wsypać suche składniki, w drugim naczyniu połączyć mokre składniki. Przelać mokre składniki do suchych, dodać owoce i wymieszać metalową łyżką do momentu, aż się połączą. Masa powinna pozostać lekko grudkowata. Formę na muffiny posmarować olejem i przełożyć do niej ciasto. Z tej porcji wychodzi ok. 12 sztuk. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190°C i piec ok. 35 minut. Lekko przestudzone muffiny przełożyć na kratkę do całkowitego ostygnięcia. Jeśli przy wyjmowaniu czuć lekki opór, należy delikatnie podważyć małym nożykiem.

Smacznego!

Źródło: Przepisy KGW Mikorzyn – przewodnicząca Irena Kurzwa.

Niemal w każdym domu gospodyni ma swoją recepturę na kiszone ogórki. My jednak skupimy się na właściwościach prozdrowotnych, a tych mają wiele. Przede wszystkim ogórki kiszone dostarczają naturalnych probiotyków, a więc tak zwanych bakterii mlekowych, których zadaniem jest oczyszczanie jelit, hamowanie namnażania się chorobotwórczych drobnoustrojów, wzmacnianie układu odpornościowego. Probiotyki wpływają również na regulację trawienia i zmniejszają ryzyko zaparć. Kiszone ogórki obfitują w witaminy, zwłaszcza A, C, E i K. Dostarczają organizmowi magnez, potas, wapń i fosfor oraz zwiększają przyswajalność żelaza. Lecznicze właściwości posiada również sok z kiszonych ogórków, który dobrze radzi sobie z pasożytami układu pokarmowego.

Powszechnie stosowanymi dodatkami do kiszenia ogórków są: czosnek, korzeń i liście chrzanu, koper, gorczyca, liście winogron, czarnej porzeczki lub dębu. Ogórki kiszone mogą być podawane dzieciom, które ukończyły 11 miesięcy.

Przepis na kiszone ogórki

Składniki:

  • 2 kg ogórków gruntowych,
  • kilka baldachimów kopru,
  • 2 główki czosnku podzielonego na ząbki i obranego,
  • 2 korzenie chrzanu,
  • do zalewy 1 litr wrzącej wody i 1 łyżka soli.

Sposób przygotowania:

  • ogórki umyć, a słoiki i zakrętki wyparzyć;
  • do każdego słoika na dno włożyć część baldachimu kopru, dodać 2-3 ząbki czosnku;
  • ogórki układać ciasno, na stojąco, ogonkiem do góry, po bokach upychać mniejsze;
  • chrzan obrać i pokroić w drobne słupki, do każdego słoika włożyć parę kawałków, na wierzch dodać jeszcze koper;
  • we wrzącej wodzie rozpuścić sól i bezpośrednio zalewać ogórki w słoikach prawie do pełna, zakręcić i odstawić w chłodne miejsce.

Rada: Ogórki muszą być tak ułożone, żeby woda je całkowicie zakrywała, nie mogą wypływać ani wystawać, bo się wtedy popsują. Zalewę należy wlewać powoli, aby dotarła wszędzie i zakryła ogórki.

Pogoń za dobrami materialnymi, która narzuca nam sposób, w jaki żyjemy i funkcjonujemy, nie dotyczy już tylko wielkich miast i pracy w dużych korporacjach. Dociera wszędzie, nawet w najmniejsze zakątki wsi. Bardziej czy mniej świadomie zaczynamy odczuwać jej wpływy oraz to, że bezwiednie poddajemy się trendowi, aby posiadać, gromadzić dobra materialne, niezależnie od ceny, jaką ponosimy sami czy nasze rodziny. Nie zwracamy uwagi na to, jak wiele energii życiowej zużywamy, jak odbija się to na naszym zdrowiu fizycznym, a co gorsza – w początkowej fazie mało zauważalnym – na zdrowiu psychicznym. Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie, czy potrafimy wyważyć chęć zdobycia wszystkiego, co naszej rodzinie jest potrzebne, z tym, czego nasza rodzina tak naprawdę potrzebuje.

Często, kiedy zadajemy sobie pytanie, czy wszystko to ma sens, jest już za późno lub prawie za późno. Każdy z nas powinien zastanowić się, czy aby na pewno to co robi w życiu i decyzje jakie podejmuje mają sens i czy będą go nadal miały w dalszym rozrachunku. Powinniśmy sobie zadać pytanie, czy koszt jaki poniesiemy w osiągnięciu naszych życiowych celów zbilansuje się z zyskami jakie osiągniemy, i czy nasi bliscy tego potrzebują – bo tak naprawdę to dla nich robimy wszystko w życiu. Często nie zawracamy sobie tym głowy i nawet nie zastanawiamy się nad tym. Przyczyn jest wiele. Można by odpowiedzieć „takie czasy”, lecz czy aby na pewno?

Stres i choroby nie są wynalazkiem XXI wieku, ale towarzyszą nam od stuleci. Wraz ze zmianami, jakie dokonują się w środowisku człowieka, odkrywają się jedynie nowe źródła i zagrożenia z tym związane. Żyjemy w czasach, gdzie od małego dziecka jesteśmy wystawiani na stres. Dorastamy z czynnikiem, który nieustannie nam towarzyszy w życiu codziennym – od małego dziecka do późnej starości. Oczywiście stres to nie tylko negatywne działanie i skutki. Często powoduje, że staramy się robić coś lepiej, osiągamy nasze cele, stajemy się bardziej zmobilizowani i odpowiedzialni za to co robimy. Myślę, że bardzo ważne w życiu każdego człowieka jest to, aby nauczyć się wyważyć, czy stres jaki przechodzimy ma pozytywne działanie czy już nie, czy sami potrafimy odróżnić to uczucie, czy to jest jeszcze coś co nas mobilizuje czy już prowadzi w złym kierunku, czy potrafimy to zatrzymać? Nieoceniona jest tutaj rola najbliższych. Silne więzi często potrafią zdziałać cuda. Wsparcie, jakie otrzymujemy od najbliższych w sytuacjach kryzysowych, jest bezcenne. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego jako osoby, które mogą nie tylko potrzebować tego wsparcia, ale które mogą je również dać.