04 września 2020

Czy mała przedsiębiorczość w gospodarstwach jest opłacalna ?

Opracowanie: Karolina Lewandowska • Zamieszczenie: Maria Kamecka
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
  • Galeria

Wiele osób prowadzących niewielkie gospodarstwa rolne zadaje sobie takie pytanie. Jeśli jest opłacalna - to co produkować, by dołożyć choć „parę złotych” do domowego budżetu ? W dniu 4 sierpnia 2020 r. grupa 20 rolników z powiatu tureckiego, dzięki finansowemu wsparciu ze środków Unii Europejskiej w ramach II Schematu Pomocy Technicznej „Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich” PROW 2014-2020 wyjechała do województwa kujawsko-pomorskiego, by spróbować odpowiedzieć na te pytania. Zawitaliśmy do 3 gospodarstw rolnych, z których każde miało inny kierunek produkcji.

Jako pierwsze gospodarstwo odwiedziliśmy Winnicę przy Talerzyku znajdującą się w miejscowości Topolno opodal grodziska Talerzyk z XI wieku. Nasadzenie obejmuje 2 tysiące winorośli. Do najbardziej znanych szczepów uprawianych na winnicy należą: Solaris, Bianca, Regent oraz Rondo, z których powstają białe i czerwone wina. Południowo-zachodni stok o niewielkim nachyleniu gwarantuje doskonałe nasłonecznienie, a naturalną osłonę stanowi rzeka Wisła. Produkcja wina odbywa się z ręcznie zebranych i wyselekcjonowanych owoców. Dobrze wyposażona winiarnia pozwala na precyzyjne kontrolowanie procesu powstawania wina. Wina wytwarzane są w nowoczesnych tankach ze stali nierdzewnej. Ta butikowa produkcja wina, w której wszystko ma swój rytm i następstwo zdarzeń jest efektem życiowej pasji do tworzenia przez Pana Wiesława Janasińskiego. Pan Wiesław „zmęczony” miejskim życiem postanowił osiąść na wsi i spróbować zupełnie czegoś nowego. I w taki sposób zrodził się pomysł na założenie winiarni. Dzisiaj to świetnie prosperujące przedsięwzięcie, które sprawia właścicielom ogromną satysfakcję.

Kolejnym przystankiem w naszym wyjeździe było Gospodarstwo Rolne Ślesin, które powstało na podwalinach spadku Hrabiny Anieli Potulickiej. Wytwarzane są w nim dojrzewające sery podpuszczkowe zgodnie z tradycją ze świeżego, niepasteryzowanego mleka krowiego. Sery ważone są z naturalnych składników w małej, lokalnej serowarni, a wybornego smaku nabierają leżakując w zabytkowych piwnicach dawnego folwarku w Ślesinie k. Nakła nad Notecią. Ich sekretem jest mleko, które pochodzi prosto od ślesińskich krów. To właśnie jego świeżość sprawia, że sery zachwycają swoim delikatnym smakiem i niepowtarzalnym aromatem. Odpowiedniego charakteru dodaje im sól oraz naturalne zioła i przyprawy. Dzięki uprzejmości głównego serowara Pana Jerzego Dejka mogliśmy zobaczyć produkcję tych wyjątkowych serów od podstaw. Najbardziej rozpoznawalnym serem ślesińskim jest Ser Hrabiny. Gospodarstwo produkuje tylko w oparciu o własne zasoby. Mleko pozyskiwane jest od własnych krów (ok. 250 szt.). Ślesińskie sery są corocznie nagradzane w różnych konkursach kulinarnych.

Ostatnim punktem naszego wyjazdu było gospodarstwo rybackie, również w Ślesinie koło Bydgoszczy. Gospodarstwo Rybackie „Ślesin” położone jest na obszarze objętym ochroną przyrody w ramach europejskiej sieci Natura 2000. Bliskość Noteci i Kanału Bydgoskiego zapewnia odpowiednie zaopatrzenie stawów w świeżą i czystą wodę, tworząc idealne warunki do hodowli karpia. Stawy charakteryzuje żyzne, torfowe dno, będące doskonałą bazą pokarmową dla pływających tutaj ryb. Ponadto karpie dokarmiane są mieszanką zbóż, które pozyskujemy z okolicznych pól uprawnych. Dzięki temu mięso Karpia Nakielskiego jest delikatne, kruche, pełne aromatu oraz bogate w składniki odżywcze niezbędne w codziennej diecie. Cykl wzrostu karpia w gospodarstwie trwa trzy lata. Oznacza to, że rozwój ryb odbywa się bez udziału sztucznych stymulatorów wzrostu oraz innych substancji chemicznych. W tym okresie karpie odżywiają się naturalnym pokarmem wytworzonym w ekosystemie stawowym. Karp Nakielski jest znakiem rozpoznawczym województwa kujawsko-pomorskiego, a w 2015 roku trafił na listę produktów tradycyjnych prowadzonych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rolnicy po wyczerpującym dniu posilili się obiadem rybnym i pełni entuzjazmu i zapału powrócili do swoich gospodarstw. Mamy nadzieję i wiarę w to, iż wyjazd przyniesie „owoce” i na naszym terenie mała przedsiębiorczość będzie się rozwijała.

Czytany 127 razy