05 lipca 2019

Susza i grad nie oszczędza rolników z powiatu kępińskiego

Opracowanie: Piotr Twardowski
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
  • Galeria
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Ubiegłoroczna i obecna susza dała się we znaki nie tylko rolnikom z naszego powiatu, ale również w całej Wielkopolsce, większej części naszego kraju i Europy. Dodatkowo nadeszła bezśnieżna zima, która nie zdołała zgromadzić wody po letnim okresie posuchy. Obecny raport Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach z dnia 1 lipca 2019 r. nie pozostawia złudzenia i wylicza największy brak wody na pograniczu województw lubuskiego i wielkopolskiego ( KBW na poziomie do – 239 mm) – wskaźnik informuje, iż bilans braku wody jest ekstremalnie duży. Należy również dodać, że pomiędzy niektórymi stacjami opadów nie notowano wcale lub były znikome, a lokalne opady pochodzenia burzowego wcale nie rozwiązały trudnej sytuacji, gdyż następuje szybki powierzchniowy spływ wody i w połączeniu z temperaturami, które w ostatnim czasie dochodziły do rekordowych wartości + 38 o C w cieniu następuje gwałtowne parowanie z powierzchni gleby i roślin. Do niekorzystnych warunków wodnych dołączyły także nawałnice gradowe, które wraz z silnym wiatrem w dniu 1 lipca 2019 r. w godzinach późno popołudniowych i wieczornych niszczyły uprawy w południowej połowie powiatu kępińskiego ( wskutek gradu najbardziej ucierpiały gminy: Perzów, Bralin, Baranów, a także część gminy Kępno i Rychtal ).

Oględziny poszczególnych plantacji gminy Kępno ( na zdjęciu: groch i pszenżyto ozime)

W wyniku tak niekorzystnych zjawisk atmosferycznych natychmiast zebrały się gminne komisje klęskowe, które na bieżąco szacują powstałe straty, dodatkowo w strefie silniejszych podmuchów wiatru doszło do zerwania dachów na budynkach gospodarczych, co także generuje dodatkowe straty. Proces szacowania strat jest bardzo czasochłonny i uciążliwy z uwagi na skalę zjawiska i pasmowe przejście opadu gradu, który lokalnie wyrządził bardzo duże straty w połączeniu z suszą zwłaszcza w uprawach rzepaku, kukurydzy, częściowo zbożach i pozostałych uprawach. Obecnie aby usprawnić samo szacowanie i kontakt z rolnikami urzędy gmin organizują spotkania w poszczególnych miejscowościach, gdzie skala zjawiska była największa, a dodatkowo każdy rolnik może osobiście złożyć wniosek o oszacowanie strat do właściwej gminy, w której posiada swoje działki ewidencyjne.

Piotr Twardowski

 

Czytany 277 razy Ostatnio zmieniany 16 lipca 2019

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Galeria