LOGOWANIE:            | 

Start ZD w Powiatach Powiaty C - K w Jarocinie Janusz Michałowicz

Janusz Michałowicz

Janusz Michałowicz

Adres strony WWW: E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Wyższy dopuszczalny przychód w KRUS od 1 grudnia 2013 r.

 

Rosną kwoty dopuszczalnego przychodu dla świadczeniobiorców KRUS. 2.556 zł 20 gr i 4.747 zł 30 gr – to granice przychodu dopuszczalne od 1 grudnia 2013 r.

Osiąganie przez emeryta lub rencistę, który ma ustalone prawo do emerytury rolniczej lub okresowej emerytury rolniczej albo renty rolniczej z tytułu niezdolności do pracy lub renty rodzinnej, przychodów z tytułu wykonywania działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego może spowodować zawieszenie rolniczych świadczeń emerytalno-rentowych lub ich zmniejszenie (dot. części uzupełniającej tych świadczeń).
Podjęcie przez rencistę, uprawnionego do okresowej renty rolniczej z tytułu niezdolności do pracy, działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego od 1 stycznia 2013 r. nie powoduje utraty prawa do tej renty. W zależności od uzyskanego przychodu świadczenie może ulegać zawieszeniu (zmniejszeniu).
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. prawo do emerytury lub renty ulega zawieszeniu lub świadczenia te ulegają zmniejszeniu w przypadku osiągania przychodu (np. z tytułu zatrudnienia, służby, innej pracy zarobkowej lub prowadzenia pozarolniczej działalności) przekraczającego tak zwane dopuszczalne kwoty obliczane od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa GUS. Przepisy dot. zawieszenia (zmniejszenia) emerytury/renty stosuje się również do emerytów/rencistów osiągających przychód z tytułu działalności wykonywanej za granicą.
W związku z ogłoszeniem przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego komunikatu o wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w trzecim kwartale 2013 r., które wyniosło 3.651 zł 72 gr, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego poinformowała, że od 1 grudnia 2013 r. zmieniają się kwoty przychodu decydujące o zmniejszeniu lub zawieszeniu emerytur i rent.
Wynoszą one:
- 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia 2.556 zł 20 gr (dot. emerytur, rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych)
- 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia 4.747 zł 30 gr (dot. emerytur/rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych).
Jeśli osiągane przez emeryta lub rencistę przychody nie przekraczają 70 proc. kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (od 1.12.2013 r. – 2.556,20 zł), świadczenie jest nadal wypłacane w dotychczasowej wysokości.

Natomiast przychody przekraczające kwotę 2.556,20 zł, a nie przekraczające kwoty stanowiącej 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (od 1.12.2013 r. – 4.747,30 zł), powodują zmniejszenie części uzupełniającej (części wynoszącej 95 proc. emerytury podstawowej w przypadku świadczeń przyznanych przed 1.01.1991 r. lub 85 proc. emerytury podstawowej w przypadku rent rodzinnych) o kwotę przekroczenia, ale nie więcej niż o maksymalną kwotę zmniejszenia ustaloną dla danego świadczenia (549,12 zł oraz 466,78 zł dla rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba).
W razie osiągania przychodu przekraczającego kwotę 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (od 1.12.2013 r. – 4.747,30 zł) ulega zawieszeniu część uzupełniająca (część wynosząca 95 proc. emerytury podstawowej lub 85 proc. emerytury podstawowej w przypadku rent rodzinnych) rolniczego świadczenia emerytalno-rentowego.
Bez względu na wysokość osiąganego przychodu nie podlegają zawieszeniu ani zmniejszeniu świadczenia osób, które mają ustalone prawo do emerytury rolniczej i osiągnęły powszechny wiek emerytalny. Emeryci ci mogą zarobkować bez ograniczeń. Dotyczy to również osób uprawnionych do częściowej emerytury rolniczej. Natomiast pozostali emeryci (pobierający tzw. emeryturę rolniczą „wcześniejszą") muszą liczyć się z zawieszeniem (zmniejszeniem) pobieranej przez nich emerytury rolniczej, w przypadku osiągania przychodu przekraczającego określone wyżej progi zarobkowe.

Materiał źródłowy - farmer.pl/MP
Jerzy Pękała
Zespół Doradczy Jarocin

Ogniwa fotowoltaiczne – jeszcze raz w skrócie.

 

Do zamieniania energii promieniowania słonecznego w energię elektryczną służą ogniwa fotowoltaiczne (inaczej: ogniwa słoneczne bądź fotoogniwa), a proces zamiany nosi nazwę konwersji fotowoltaicznej.

ba397m_ogniwo2

Image Nazwa „fotowoltaika" pochodzi od dwóch słów: greckiego „photos", oznaczającego światło i nazwiska włoskiego fizyka Aleksandro Volta – mimo, że to nie on, lecz Francuz Antoine Cesar Becquerel odkrył w 1839 roku efekt fotowoltaiczny. Gdy promienie słoneczne padają na materiał o niejednorodnej strukturze, w materiale powstaje siła elektromotoryczna – na tym polega efekt fotowoltaiczny.

Ogniwo fotowoltaiczne to krzemowa płytka półprzewodnikowa, wewnątrz której istnieje bariera potencjału (pole elektryczne), w postaci złącza p-n (positive – negative). Padające na fotoogniwo promieniowanie słoneczne wybija elektrony z ich miejsc w strukturze półprzewodnika, tworząc pary nośników o przeciwnych ładunkach (elektron z ładunkiem ujemnym i z ładunkiem dodatnim „dziura", powstała po jego wybiciu). Ładunki te zostają następnie rozdzielone przez istniejące na złączu p-n pole elektryczne, co sprawia, że w ogniwie pojawia się napięcie. Wystarczy do ogniwa podłączyć urządzenie pobierające energię i następuje przepływ prądu elektrycznego.

Ogniwa fotowoltaiczne najczęściej wykonuje się z krzemu – drugiego po tlenie najbardziej rozpowszechnionego pierwiastka na Ziemi, który występuje m. in. w piasku. Do produkcji fotoogniw stosowany jest krzem monokrystaliczny lub polikrystaliczny, a w najbardziej zaawansowanej technologii krzem amorficzny (a-Si) i jego stopy (a-SiGe, a-SiC).

Ogniwa fotowoltaiczne łączone są po kilkadziesiąt w moduły fotowoltaiczne, co pozwala uzyskać niezbędną moc i odpowiednie napięcie. Z modułów budowane są z kolei systemy fotowoltaiczne, wśród których wyróżnia się:

o7n89w_montaz_paneli_2

systemy podłączone za pomocą falownika do trójfazowej sieci elektroenergetycznej
i systemy autonomiczne, zasilające bezpośrednio urządzenia prądu stałego.

Zastosowanie ogniw fotowoltaicznych

Ogniwa fotowoltaiczne są obecnie powszechnie stosowane:

w zegarkach, kalkulatorach, odbiornikach radiowych,
do zasilania radiowo-telekomunikacyjnych stacji przekaźnikowych, w telefonii komórkowej,
do zasilania znaków drogowych,
do zasialnia satelitów,
do zasilania urządzeń ochrony pastwisk i lasów,
w autonomicznych systemach zasilających na przyczepach kempingowych,
do zasialnia odosobnionych stacji meteorologicznych.

Czy wiesz, że...
350 tys. paneli fotowoltaicznych, dysponujących mocą 62 MW i zajmujących powierzchnię 112 ha wejdzie w skład największej elektrowni solarnej świata, powstającej w Portugalii. Dwunastokrotnie większy od największego dotychczas obiektu tego typu zakład będzie dostarczał elektryczność 21 tys. domów.

Katarzyna Kowalska
Źródło: Czysta energia

Dopłaty do kredytów na budowę domów energooszczędnych.

 

W ramach programu : Efektywne wykorzystanie energii można uzyskać

dofinansowanie w postaci dotacji na częściową spłatę kapitału kredytu bankowego

realizowaną za pośrednictwem banku na podstawie umowy o współpracy zawartej z

NFOŚiGW . Celem programu jest oszczędność energii i ograniczenie lub uniknięcie

emisji CO2 poprzez dofinansowanie przedsięwzięć poprawiających efektywność

wykorzystania energii w nowobudowanych budynkach mieszkalnych.

Budżet programu wynosi 300 mln zł , program będzie wdrażany w latach 2013 –

2022 . Wydatkowanie środków będzie możliwe do 31.12.2022 roku.

Nabór wniosków o dotację NFOŚiGW wraz z wnioskami o kredyt prowadzony jest w

trybie ciągłym. Wnioski składane są w bankach, które zawarły umowę o współpracy z

NFOŚiGW. Wykaz banków, które zawarły umowę o współpracy z NFOŚiGW,

publikowany jest na stronie internetowej NFOŚiGW.

Wysokość dofinansowania jest uzależniona od uzyskanego wskaźnika rocznego

jednostkowego zapotrzebowania na energię użytkową do celów ogrzewania i

wentylacji (EUco), obliczonego na podstawie rozporządzenia i z uwzględnieniem

wytycznych oraz od spełnienia innych warunków wymienionych w tych wytycznych,

w tym dotyczących sprawności instalacji grzewczej i przygotowania wody użytkowej.

Wysokość dofinansowania wynosi:

1. w przypadku domów jednorodzinnych:

a) standard NF40 – EUco ≤ 40 kWh/(m2*rok) – dotacja 30 000 zł brutto;

b) standard NF15 – EUco ≤ 15 kWh/(m2*rok) – dotacja 50 000 zł brutto;

2. w przypadku lokali mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych:

c) standard NF40 – EUco ≤ 40 kWh/(m2*rok) – dotacja 11 000 zł brutto;

d) standard NF15 – EUco ≤ 15 kWh/(m2*rok) – dotacja 16 000 zł brutto.

W przypadku nie osiągnięcia zakładanego standardu NF15, dotacja może być

obniżona do poziomu przewidzianego dla standardu NF40. W przypadku nie

osiągnięcia zakładanego standardu NF40, dotacja nie zostanie udzielona.

Jeśli część powierzchni domu jednorodzinnego / lokalu mieszkalnego,

wykorzystywana będzie do prowadzenia działalności gospodarczej (w tym wynajmu),

to wysokość dofinansowania pomniejsza się proporcjonalnie do udziału powierzchni

przeznaczonej na prowadzenie działalności gospodarczej w całkowitej powierzchni

odpowiednio domu jednorodzinnego / lokalu mieszkalnego; np. jeżeli działalność

gospodarcza będzie prowadzona na 20% powierzchni całkowitej, to wysokość

dofinansowania zmniejsza się o 20%.

Warunki dofinansowania

1) Dopłaty do kredytów na realizacje przedsięwzięć udzielane są w ramach limitu

przyznanego bankowi przez NFOŚiGW.

2) Kwota kredytu przeznaczonego na pokrycie kosztów kwalifikowanych

przedsięwzięcia musi być wyższa od kwoty wnioskowanej dotacji.

3) Wypłata kredytu na realizację przedsięwzięcia następuje zgodnie z zasadami i

warunkami obowiązującymi w banku dla kredytów na budowę lub zakup domów i

mieszkań oraz umową o współpracy zawartą przez NFOŚiGW z bankami.

4) Bank ustanawia zabezpieczenie udzielonego kredytu z dotacją. Bank gwarantuje

zwrot środków z dotacji na rzecz NFOŚiGW w przypadkach określonych w umowie o

współpracy zawartej między NFOŚiGW i bankiem.

5) Warunki współpracy, w tym tryb i terminy przekazywania bankom przez NFOŚiGW

Środków na dotacje na częściowe spłaty kapitału kredytów szczegółowo określają

umowy o współpracy zawarte przez NFOŚiGW z bankami.

6) Zakończenie realizacji przedsięwzięcia musi nastąpić w terminie do 3 lat od dnia

podpisania umowy kredytu.

7) Dofinansowaniu nie podlegają przedsięwzięcia zrealizowane przed dniem

zawarcia umowy o kredyt objęty dotacją ze środków NFOŚiGW.

8) Wypłata dotacji następuje po zrealizowaniu przedsięwzięcia wraz z

potwierdzeniem uzyskania efektu ekologicznego, rozumianego jako potwierdzenie

osiągnięcia standardu energetycznego.

9) Beneficjent zobowiązany jest do ponoszenia należności publiczno prawnych

związanych z realizacją przedsięwzięcia, w szczególności do uiszczenia należnego

podatku dochodowego związanego z udzielonym ze środków NFOŚiGW

dofinansowaniem przedsięwzięcia.

10) Beneficjent może otrzymać jedną dopłatę do kredytu w ramach programu.

11) Na przedsięwzięcie może być udzielona jedna dopłata do kredytu w ramach

programu.

Beneficjenci programu.

1) osoby fizyczne dysponujące prawomocnym pozwoleniem na budowę oraz

posiadające prawo do dysponowania nieruchomością, na której będą budowały

budynek mieszkalny.

Przez „dysponowanie" nieruchomością należy rozumieć:

a) prawo własności (w tym współwłasność);

b) użytkowanie wieczyste;

2) osoby fizyczne dysponujące uprawnieniem do przeniesienia przez dewelopera na

swoją rzecz:
prawa własności nieruchomości, wraz z domem jednorodzinnym, który deweloper na

niej wybuduje albo użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności

domu jednorodzinnego, który będzie na niej posadowiony i stanowić będzie odrębną

nieruchomość albo własności lokalu mieszkalnego. Przez dewelopera rozumie się

także spółdzielnię mieszkaniową.

Uprawnienie beneficjenta do przeniesienia przez dewelopera na swoją rzecz praw, o

których mowa musi wynikać z:

a) umowy deweloperskiej, zawartej w formie aktu notarialnego, zawierającej

zobowiązanie dewelopera do: ustanowienia odrębnej własności lokalu mieszkalnego

i przekazania jego własności na rzecz beneficjenta albo do przeniesienia na

beneficjenta własności nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym albo

użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu

jednorodzinnego na niej posadowionego stanowiącego odrębną nieruchomość

b) umowy przedwstępnej, zawartej w formie aktu notarialnego, sprzedaży i

ustanowienia odrębnej własności lokalu mieszkalnego albo umowy przedwstępnej,

zawartej w formie aktu notarialnego, sprzedaży i przeniesienia na rzecz beneficjenta

własności nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym albo użytkowania

wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego na niej

posadowionego stanowiącego odrębną nieruchomość .

Rodzaje przedsięwzięć do dofinansowania.

1) budowa domu jednorodzinnego;

2) zakup nowego domu jednorodzinnego;

3) zakup lokalu mieszkalnego w nowym budynku mieszkalnym wielorodzinnym.

Koszty kwalifikowane :

Koszt budowy albo zakupu domu jednorodzinnego albo zakupu lokalu mieszkalnego

w nowym budynku wielorodzinnym wraz z kosztem projektu budowlanego, kosztem

wykonania weryfikacji projektu budowlanego, kosztem wykonania testu szczelności

budynku i potwierdzenia osiągnięcia standardu energetycznego. Koszty

kwalifikowane obejmują te elementy budynku, które prowadzą do spełnienia

kryteriów Programu Priorytetowego, w szczególności:

1) zakup i montaż elementów konstrukcyjnych bryły budynku, w tym materiałów

izolacyjnych ścian, stropów, dachów, posadzek, stolarki okiennej i drzwiowej,

2) zakup i montaż układów wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła,

3) zakup i montaż instalacji ogrzewania, przygotowania ciepłej wody użytkowej,

wodnokanalizacyjnej i elektrycznej.

Nie zalicza się do nich kosztów związanych z wykończeniem mieszkania/budynku

umożliwiających zamieszkanie.

Kontrolę wykorzystania środków z kredytu z dotacją na realizację przedsięwzięcia, w

tym nadzór nad weryfikacją projektu budowlanego i potwierdzeniem osiągnięcia

standardu energetycznego, przeprowadza bank.

Wybrane przedsięwzięcia będą podlegać badaniu powykonawczemu w zakresie

osiągnięcia standardu energetycznego przeprowadzonemu przez audytora

wskazanego przez NFOŚ .

Wytyczne do programu i szczegółowe dane są zamieszczone na stronie

internetowej NFOŚiGW - www.nfosigw.gov.pl .

F

Opracował: Jacek Furmaniak

wtorek, 03 grudnia 2013 10:10

Koniec pastwiskowania i co dalej?

Koniec pastwiskowania i co dalej?

 

W artykule tym chcę się podzielić uwagami odnośnie postępowania z krowami po zakończeniu sezonu pastwiskowego. Spostrzeżenia te są oparte na wieloletniej pracy ze stadami krów liczącymi od 50-150 sztuk. Krowy przebywały na pastwisku od wczesnej wiosny, gdy tylko ruń na pastwisku czy łące osiągnęła wysokość 10-15 cm, aż do późnej jesieni. Były okresy gdy krowy przebywały na pastwisku nawet przez noc i do obory przychodziły tylko na czas udoju i zjeść paszę treściwą. Nie były wtedy wiązane, bez problemów zajmowały swoje stanowiska. Mały kłopot sprawiały jedynie czasem pierwiastki, ale i one szybko uczyły się zajmować swoje stanowiska. W razie potrzeby gdy pastwisko nie zaspokajało potrzeb pokarmowych krów były dodatkowo dokarmiane na pastwisku. Co było dalej po zakończeniu pastwiskowania? Otóż przekonaliśmy pracowników aby po zakończeniu udoju wypuszczać krowy na 1,5 godzinny spacer po podwórzu. W tym czasie pracownicy mogli spokojnie usunąć obornik. Przekonaliśmy się że w ten sposób nie było pogorszenia w okresie jesienno-zimowym w zacielaniu krów, wykrywaniu ruji, a dodatkowo spacer po utwardzonym podłożu dobrze wpływał na stan racic. Co jeszcze wprowadziliśmy? Wiadomo że ilość mleka zależy od ilości pobrania suchej masy. Na noc zadawaliśmy do koryta paszę objętościową, ale nie była ona wyjadana w takiej ilości w jakiej chcieliśmy. Dlatego w nocy stróż zapalał na dwie godziny światło. Wystarczająco aby krowy ponownie zajęły się jedzeniem . I do tego też pracownicy podeszli z niedowierzaniem ze to coś da. Ta ilość karmy która zawsze zostawała w korycie teraz została zjedzona, co zaowocowało wzrostem mleka. O następnych prostych zmianach w następnym artykule.

Lech Berger

wtorek, 03 grudnia 2013 09:39

Ludowe zwyczaje adwentowe

Ludowe zwyczaje adwentowe

 

adwent

Adwent to czas przypomnień, świadectw i pojednania. Nagie już drzewa przywołują tęsknotę do minionej pory kwitnienia. Pierwsze mrozy przywracają pamięć o słonecznych krajobrazach, posiwiałe pola o falujących na wietrze łanach zbóż, a brunatne łąki tęsknią do kolorów i zapachów ziół. Ten czas to pora moralnego wzrastania: czynienie dobra, pomaganie innym, by mogli cieszyć się życiem, zabieganie o odzyskanie dobrego imienia zarówno swojego, jak i bliźniego.
W każdą niedzielę na adwentowym wieńcu przybywa blasku następnej świecy. Przybliża się czas pojednania, by potem – gdy zajaśnieje gwiazda – nikt nie był samotny przy wigilijnym stole.

Dawniej czas adwentu wcale nie bywał smutny. Mieszkańców wsi rozweselały korowody barwnych i figlarnych przebierańców, dzieci, jeśli tylko były grzeczne – otrzymywały słodkie prezenty, a ludzie w miastach słuchali muzykujących kolędników z szopką.

Adwentowe zwyczaje

Przysłowia:
• Kto się zaleca w adwenta, będzie miał żonę na święta.
• W adwencie same zięcie, w karnawale nie ma wcale.

W roku obecnym adwent zaczyna się 1 grudnia (pierwsza niedziela adwentu) i trwa do 24 grudnia, czyli Wigilii Bożego Narodzenia. Adwent otwiera nowy rok kościelny i obrzędowy. Adwentem nazywa się w kościele powszechnym (łacińskie adventus – przyjście) czterotygodniowy okres radosnego oczekiwania i duchowego przygotowania się do Bożego Narodzenia. Pierwsze wzmianki o adwencie znajdują się w ustawach soboru z 388 roku.
W średniowieczu okres adwentu rozpoczynał się 12 lub 14 listopada (tj. po św. Marcinie, obchodzonym 11 listopada) i nazywany był czterdziestnicą, ponieważ trwał całe 40 dni.

Na Podlasiu początek adwentu obwieszczało głośne trąbienie na ligawach, czyli długich, drewnianych trąbach. Dla lepszego efektu trąbiący stawał przy studni, aby echo potęgowało wygrywany sygnał. Granie to nazywane było tam trąbieniem na adwent lub otrąbianiem, czyli ogłaszaniem adwentu. Był to znak, że mają zamilknąć instrumenty muzyczne, należy zrezygnować z hucznych wesel i zabaw, bo oto nastaje czas pobożnej zadumy, powagi, czas gorliwych praktyk religijnych, a zwłaszcza modlitw za zmarłych.

W Polsce powszechnym obyczajem (przez niektóre osoby praktykowanym również obecnie), był codzienny udział w mszy świętej odprawianej, przed świtem, ku czci Najświętszej Marii Panny, czyli roratach. Nabożeństwo to swoją nazwę wzięło od pierwszych słów pieśni blagalnej śpiewanej w jego trakcie: „Rorate coeli desuper" – „Spuśćcie rosę niebiosa".
Roraty odprawiane są już od XIII wieku – wprowadził je w Poznaniu książę Przemysław Pobożny, a następnie w Krakowie zapoczątkował je król Bolesław Wstydliwy – znany ze swojej pobożności.
Podczas mszy roratniej na ołtarzu zapalano wielką woskową świecę (roratnicę) symbolizującą Matkę Boską, także wierni przybywali do kościoła z woskowymi świecami (roratkami) w dłoni. Oprócz roratnicy podczas nabożeństwa zapalano także świece umieszczone w wielkim siedmioramiennym świeczniku, stojącym na ołtarzu.
Oznaczały one króla i sześć polskich stanów, a zapalali je ich przedstawiciele, składając ofiarę pieniężną na ołtarzu i wypowiadając uroczystą formułę: „gotowy jestem na sąd Boży", a wszystko to zgodnie z wierszem Ludwika Kondratowicza (Syrokomli):
„A stany polskie szły do ołtarza
I każdy jedną świecę rozżarza:
Król – który berłem potężnym włada,
Prymas – najwyższa senatu rada,
Senator świecki – opiekun prawa,
Szlachcic, co królów Polsce nadawa,
Żołnierz, co broni swoich współbraci,
Kupiec – co handlem ziomków bogaci,
Chłopek – co z pola, ze krwi i roli
Dla reszty braci chleb ich mozoli.
Każdy na świeczkę grosz swój przyłoży
I każdy gotów iść na sąd Boży.

Tak siedem stanów ziemicy całej
Siedmiu płomieńmi jasno gorzały.
Siedem modlitew treści odmiennej
Wyrażał świecznik siedmioramienny."

Po skończonym nabożeństwie, jeszcze po ciemku, wracające z kościoła panny na wydaniu zaczepiały napotkanych mężczyzn, okręcały ich swawolnie dookoła i wołały: „Roracie, roracie, jak na imię macie?". W ten sposób poznawały imię swojego przyszłego małżonka.

Na wsi adwent i długie jesienne wieczory były czasem spotkań sąsiadek, podczas których wykonywały one prace domowe, takie jak: darcie pierza, przędzenie nici z lnu i wełny, przebieranie grochu lub fasoli. Przychodziły na nie gospodynie z dorastającymi córkami, a pracom towarzyszyły gawędy, wymiana nowinek, zagadki, opowiadanie niezwykłych i niesamowitych historii: najczęściej o duchach, strzygach, topielcach, czarownicach, czarach, smokach i ukrytych w ziemi skarbach. Pojawiał się także często temat swatania młodych par (na wschodnich terenach Polski adwent nazywano nawet czasem swadziebnym).
Nierzadko pod okna izby, w której siedziały i gawędziły gospodynie i dziewczęta, podkradali się kawalerowie i straszyli je stukając w szyby i ściany, zawodząc, niczym pokutujące dusze, ukazując w oknie czarną od sadzy twarz lub pokazując się w jakimś dziwacznym przebraniu. Potem z wielkim krzykiem wpadali do izby i płatali tam przeróżne figle (np. dmuchając w pierze i rozrzucając je po całej izbie). Spotkanie takie przeradzało się wówczas, mimo napomnień księży, w wesołą i hałaśliwą zabawę. A po spotkaniu kawalerowie mogli odprowadzić do domu młode i ładne panny bojące się ciemności.

W obecnych warunkach dawne spotkania adwentowe należą już do rzadkości i nieuchronnie odchodzą w przeszłość.

Na Pomorzu i Kaszubach już w adwencie rozpoczynały się świąteczne obchody Bożego Narodzenia. Po wsi chodzili przebierańcy (kolędnicy) zwani gwizduchami lub gwiazdkami. Ich zespół liczył nawet kilkanaście osób: dziada z babą, kominiarza, Żyda, Cygana, ułana (lub innego wojaka), istoty ze świata nadprzyrodzonego (anioł, diabeł, śmierć) oraz grupę maszkar zwierzęcych (koza, kozioł, koń, wilk, bocian, niedźwiedź, krowa, rogaty byk – od tura zwany turoniem), a przewodził im gwiazdor lub gwiazdka (żeński odpowiednik gwiazdora, czyli piękna pani). Całość dopełniali muzykanci z burczybasem (na Kociewiu zwanym – brumbasem). były niegdyś. Kolędnicy – z drewnianymi maskami, nieraz fantastycznie ozdobionymi, w grubych futrach okręconych grochowinami (niedźwiedź), z charakteryzacją na twarzach, dzierżąc w rękach niezbędne atrybuty – tworzyli barwny korowód, zmierzający od chaty do chaty i budzący powszechny zachwyt.
Do izby pierwszy wchodził gwiazdor lub gwiazdka prowadzona przez anioła, dalej niedźwiedź prowadzony przez Cygana, koń z przewodnikiem (czyli wojakiem) i inne maszkary, a korowód zamykał diabeł ze śmiercią. Bocian długim drewnianym dziobem szczypał panny po łydkach, kominiarz z diabłem smolił sadzami ich twarze, a dziad z babą smagał rózgą dzieci, które nie umiały pacierza. Te dzieci, które go odmówiły, otrzymywały od gwiazdora (gwiazdki) słodycze, najczęściej piernikowe ciastka z dziurką, które w Wigilię zawieszano na choince.
Następnie gwiazdor (gwiazdka) rozsypywał słomę po podłodze. Po wyjściu kolędników nie wolno jej było niszczyć, bowiem służyła do obwiązywania w wigilijną noc drzew owocowych w sadzie.
Pochód przebierańców odwiedzał każdą zagrodę, czyniąc różne figle, tańcząc i śpiewając oraz zbierając datki za swój zaimprowizowany występ (tym zajmował się dziad, nadstawiając żebraczy worek).
Chodzenie po gwizdówce rozpoczynano zwykle od trzeciej niedzieli adwentu, choć w niektórych okolicach pochodzy gwizduchów trwały przez cały adwent, wszędzie zaś pojawiały się w wieczór wigilijny – ostatni adwentowy wieczór.

W mieście pochody gwizduchów nie były znane już w 2 poł. XIX wieku. Tutaj bardziej rozpowszechnione było chodzenie z szopką (obecne niekiedy do dzisiaj). Skromna, zbita z deszczułek, a najczęściej zrobiona z tekturowego pudła, przedstawiała typowe postacie betlejemskiego żłobka: dzieciątko Jezus, Matkę Boską, św. Józefa, konie, woły, owce, pastuszków. Całość oświetlona była płomykiem świeczki (potem lampką z bateryjki), a towarzyszący grajkowie muzykowali na instrumentach i śpiewali kolędy, za co także otrzymywali datki.

Chodzenie po gwizdówce czerpie swoją tradycję z dawnego ludowego obrzędu niesienia pomyślności, natomiast kolędowanie z szopką ma już charakter chrześcijański, zapoczątkowany w XVI wieku przez żaczków ze szkół przyklasztornych.
Oba te zwyczaje należą do weselszych momentów całego adwentu, który powinien być wypełniony ciszą i skupieniem (jednak bez przesady), jak przystało na czas oczekiwania i spełnienia.

Do dnia dzisiejszego nie zmieniły się obrzędy kościelne: we wszystkich kościołach w Polsce odprawiane są roraty, podczas których płoną na ołtarzach białe, wielkie woskowe roratnice. Osoby przywiązane do tradycji dość licznie uczestniczą w tym nabożeństwie.
Nadal także adwent pozostał czasem różnych prac domowych (głównie przedświątecznych porządków) i przygotowań do bliskich już świąt Bożego Narodzenia.

529ae68b9a7cd_o

Opracowała:

Katarzyna Kowalska

piątek, 22 listopada 2013 13:30

Uprawy roślin GMO - regulacje prawne

Uprawy roślin GMO- regulacje prawne

 

Resort środowiska chce gruntownie uregulować kwestie uprawy roślin genetycznie modyfikowanych (GMO) w Polsce. Choć prawo Unii Europejskiej nie pozwala na wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli GMO, resort ma zamiar restrykcyjnie przestrzegać nowych przepisów. Jak tłumaczy Janusz Zaleski, wiceminister środowiska, nowelizacja ustawy o GMO ma za zadanie doprowadzić do likwidacji upraw nierejestrowanych.
Polsce udało się uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na stworzenie lokalnych stref wolnych od GMO. To jedna z najważniejszych zmian, którą zakłada przygotowana przez resort środowiska nowelizacja ustawy o GMO. Ministerstwo Środowiska jest na etapie uzgadniania jej zapisów z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na przełomie roku projekt powinien trafić do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Resort środowiska spodziewa się, że zdania na temat poszczególnych kwestii zawartych w ustawie będą podzielone.
Były, są i na pewno będą różnice, nie tylko z resortem rolnictwa, ale przecież w trakcie konsultacji społecznych podejrzewam, że też będą bardzo różne głosy, bo ustawa dotyka istotnych kwestii - mówi agencji Janusz Zaleski, wiceminister środowiska. - Pewnie narusza również interesy producentów GMO, ale tego się spodziewamy. Jesteśmy gotowi stawić temu czoła.
Projekt nowelizacji ustawy z 2001 roku o organizmach genetycznie zmodyfikowanych zakłada m.in. możliwość tworzenia stref wolnych od GMO przez posiadaczy gospodarstw rolnych z własnej inicjatywy. W ten sposób resort środowiska chce stworzyć przejrzysty system, który z jednej strony będzie gwarantował rolnikom swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, a z drugiej umożliwi im wyłączenie pewnych obszarów spod upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych.
- Ustawa ma za zadanie przede wszystkim doprowadzić do tego, żeby nie było żadnych upraw nierejestrowanych. Musimy być tutaj zgodni z prawem unijnym, a jednocześnie chcemy wprowadzić takie obostrzenia, które zapewnią absolutne bezpieczeństwo przyrodnicze krajowi - wyjaśnia wiceminister.
Nowe prawo ma również wprowadzić ułatwienia dla badań naukowych w zakresie GMO w systemach zamkniętych, a także zapewnić wyższy poziom bezpieczeństwa związanego ze stosowaniem GMO oraz ułatwić dostęp do informacji na ten temat. Wiceminister środowiska deklaruje, że jego resort będzie stał na straży tych przepisów.
My będziemy stali na stanowisku, żeby to były bardzo twarde zapisy, które uregulują to w sposób zgodny z prawem unijnym - podkreśla.
Choć - zgodnie z prawem UE - Ministerstwo Środowiska nie ma prawa całkowicie zakazać hodowli GMO, ma jednak zamiar wprowadzić restrykcyjne obostrzenia w tej kwestii.
- Możemy tylko dokonać takich obwarowań, które uczynią cały proces przywożenia nasion, uprawiania, rejestrowania transparentnym, dostępnym dla każdego w tym sensie, że wiedza o tym, gdzie są te uprawy, będzie dostępna - tłumaczy Janusz Zaleski.
- Chcielibyśmy, żeby również sąsiedzi, czyli właściciele pól, które graniczą z uprawami, mieli możliwość wypowiedzenia się na ten temat. Tutaj, podejrzewam, będą największe kontrowersje dla lobby GMO - tak bym to określił. Ale to wszystko okaże się w procesie konsultacji, a potem procesie legislacyjnym - dodaje wiceminister.

Materiał źródłowy: newseria.pl
Jerzy Pękała
Zespół Doradczy w Jarocinie

piątek, 22 listopada 2013 13:18

Jak ograniczyć upadki prosiąt

Jak ograniczyć upadki prosiąt
Głównymi przyczynami upadków prosiąt są: przygniecenia, przeziębienia i biegunki. Odchów prosiąt to najbardziej krytyczny etap produkcji dla prosiąt i najtrudniejszy dla producenta. Przygniecenia są spowodowane złą konstrukcją kojca porodowego oraz oraz niską mlecznością maciory jak i niską temperaturą w chlewni, gdy uciekają z części legowiskowej w pobliże maciory by się ogrzać. Temperatura w porodówce to ok.18 stopni C i znacznie wyższa w części legowiskowej. Prosięta rodzą się praktycznie bezbronne. Nie mają wytworzonej odporności, ani tkanki tłuszczowej, chroniącej przed zimnem. Dlatego pomoc człowieka jest konieczna od razu. Urodzone prosię należy wytrzeć ze śluzu. Słabsze, o niskiej masie ciała dodatkowo natrzeć aby wzmóc krążenie krwi i dosadzić do sutka. Prosięta rodzą się z małym zapasem energii, której wystarcza na około 36 godzin. Przeciwciała z siary są wchłaniane tylko przez 24-36 godzin, dlatego tak istotne jest aby prosięta jak najszybciej zaczęły ją pobierać. Odporność własną prosięta nabierają dopiero około 4 tyg. życia. Legowisko powinno być ciepłe, suche, zadaszone. Optymalna temp. To 32-34 st. C, którą po 4 dniach można zmniejszyć o 4 stopnie i utrzymać ją do drugiego tygodnia życia. Nie należy zapomnieć o podwiązaniu i zdezynfekowaniu pępowiny, opiłowaniu kiełków i przycięciu ogonków /należy zostawić 1/3 długości/ co zapobiega kanibalizmowi. Maciorze należy sprawdzić temperaturę ciała. Brak apetytu, temperatura powyżej 40 stopni , brak mleka świadczą o syndromie MMA i należy wezwać lekarza wet. O konieczności podania żelaza nie będę się rozpisywał. Biegunki u prosiąt są główną przyczyną strat ekonomicznych. Jeden dzień biegunki wydłuża okres tuczu o trzy dni. Główne przyczyny biegunek to: złe warunki zoohigieniczne, złe żywienie maciory, brak dostępu dla maciory i prosiąt do wody, stres spowodowany łączeniem w grupy, zmianą paszy, zbyt duże stężenie toksycznych gazów jak i znaczne wahania temperatury. Szczególną uwagę należy zwrócić na okres okołoodsadzeniowy. W związku z zakazem stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu, najpewniejszy jest dodatek cynku i zakwaszaczy.
Lech Berger1
piątek, 08 listopada 2013 19:43

Chów zielononóżki kuropatwianej

CHÓW ZIELONONÓŻKI KUROPATWIANEJ – SPOSÓB NA SMACZNE JAJKA.

 

Mieszkasz na wsi , masz ogród ,lubisz przyrodę i zwierzęta , możesz mieć
również zdrowe i smaczne własne jajka . Pomoże ci w tym pewna mała kura
zielononóżka kuropatwiana .

A

Zielononóżka kuropatwiana to stara polska rasa. W czasie zaborów kury te były
w Galicji synonimem polskości. Gospodarz hodujący je w swojej zagrodzie, wyrażał
w ten sposób patriotyzm. Po odzyskaniu niepodległości rasa urosła do rangi
„kultowej", stając się polskim znakiem firmowym. Do lat 60. XX wieku zielononóżki
można było spotkać w całej Polsce. Jednak w czasach socjalizmu gdy zakładano
duże fermy produkcyjne okazało że rasa ta nie nadaje się do chowu wielkostadnego i
klatkowego. Powoli o rasie tej zapomniano i gdy nie hodowla zachowawcza może by
ta rasa całkowicie zniknęła.

B

Kura ta zaliczana jest do rasy ogólnoużytkowej. Jest stosunkowo lekka, osiąga wagę
do 2 kg. Charakteryzuje się zielonkawą barwą skoków i kuropatwianym upierzeniem,
wytrzymałością na niskie temperatury, dość wysoką nieśnością, posiada dobre cechy
mateczne, doskonale potrafi wykorzystywać warunki naturalne. Kury dojrzałość
płciową osiągają w wieku sześciu miesięcy . Średnia nieśność zielononóżek
określana jest na 150-180 jaj o masie 55-58 g. Ponieważ kura ta sprawdza się w
chowie drobnostadkowym (do 350 szt. – powyżej tej liczby kury się nie rozpoznają,
traktują się jako obce osobniki) nadaje się do chowu w małych i średnich
gospodarstwach. Zielononóżka wymaga zapewnienia wybiegów – pastwisk, sadów,
łąk. Potrafi oddalać się od kurnika do 1 km i wracać na noc.

Dziś powoli rasa się odradza , szczególnie nadaje się do chowu w gospodarstwach
ekologicznych .Jajka zielononóżki to prawdziwy skarb, są źródłem wartości
odżywczych, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, witamin i związków mineralnych.
Dwa jajka pokrywają dzienne zapotrzebowanie na witaminę B12, dostarczają dużej
dawki witaminy E i spore ilości A. Są smaczne i mają nawet o 30% mniejszą
zawartość cholesterolu niż jaja innych kur. W jajkach tych kur jest też lecytyna która
zapobiega starzeniu się komórek , lizozym - naturalny antybiotyk, cystatyna
substancja mająca właściwości przeciwzapalne i antynowotworowe .

Kurnik dla dziesięciu kur powinien mieć przynajmniej dwa metry kwadratowe
powierzchni. Możemy go zbudować z cegły lub drewna, ważne jest, by dobrze
go zaizolować i założyć wentylację ,powinien być dobrze oświetlony - najlepiej
światłem dziennym. Kiedy już postawimy ciepły i zaciszny kurnik, trzeba
go odpowiednio wyposażyć w drewniane grzędy , jedna kura potrzebuje dla siebie
co najmniej 18 cm. Ponadto, by kurki się dobrze niosły muszą mieć gniazda ,najlepiej
drewniane skrzynki wyłożone słomą. Jedno gniazdo jest przewidziane dla siedmiu
niosek. Słoma również dobrze sprawdza się jako ściółka w kurniku . Nie możemy
oczywiście zapomnieć o wyposażeniu kurnika w poidło i karmik . By zapewnić kurom
odpowiednie warunki nie możemy zapomnieć o wybiegu bo zgodnie ze swoją naturą
zielononóżki przez cały rok muszą korzystać z pastwisk i wybiegów , jedna
kura potrzebuje dla siebie około czterech metrów kwadratowych wolnej przestrzeni.
Zielononóżka jest ptakiem płochliwym, na wybiegu powinny rosnąć drzewa lub
krzewy które dadzą również schronienie w czasie deszczu czy ochronią przed
słońcem. Na wybiegu nie zapomnijmy o ustawieniu pojemników z wodą i karmą.
Żeby nasze kurki były całkowicie szczęśliwe zapewnijmy im męskie towarzystwo czyli
koguta . W Austrii jaja od kur utrzymywanych z kogutem reklamowane są jako ,, jaja
od szczęśliwych kur – bo mają koguta ''

X
Opracował: Jacek Furmaniak

ZD Jarocin

środa, 30 października 2013 18:20

Europejski system oznaczeń część 3

EUROPEJSKI SYSTEM OZNACZEŃ część 3

 

Gwarantowana Tradycyjna Specjalność (GTS)

Jest to europejski znak jakości, przyznawany produktom noszącym tradycyjną nazwę, odnoszącą się do jego specyficznego charakteru lub tradycyjnie stosowaną dla tego produktu. Produkt z oznaczeniem GTS musi być wytwarzany z tradycyjnych surowców, według tradycyjnej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie receptury lub tradycyjnymi metodami.

O oznaczenie GTS mogą ubiegać się produkty rolne przeznaczone do spożycia przez ludzi (płody ziemi, produkty pochodzące z hodowli, rybołówstwa oraz produkty pierwszego przetworzenia, będące w związku z tymi produktami) lub środki spożywcze (m. in. piwo, napoje z ekstraktów roślinnych, czekolada, chleb, ciasto, ciastka, wyroby cukiernicze, makarony) a także gotowe dania.

Do tej pory oznaczeniem GTS wyróżniono w Polsce 9 produktów.

Polskie produkty z oznaczeniem GTS : półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak, kabanosy, kiełbasa jałowcowa, kiełbasa myśliwska, olej rydzowy, pierekaczewnik.

Olej rydzowy
region: wielkopolskie
Znak GTS
Olej rydzowy to olej tłoczony na zimno z rośliny o nazwie lnianka siewna, której ludowa nazwa brzmi „rydz", „rydzyk", „ryżyk" lub też, choć rzadziej, „lennica". Wyrabiany z niej olej jest klarowny, przejrzysty, z niewielką ilością osadu na dnie. W zależności od stosowanej odmiany lnianki jarej lub ozimej barwa oleju waha się od złocistej do czerwono-brunatnej. Zawiera on 90% kwasów nienasyconych, w tym 54 % omega 3 i omega 6, w stosunku 2:1 –jest więc bardzo zdrowy. Ze względu na obecność naturalnych antyoksydantów można go długo przechowywać. Olej rydzowy ma charakterystyczny korzenny posmak z wyraźną nutą cebuli i gorczycy, a także mocny soczysty aromat. W Polsce największe plantacje lnianki znajdują się w Wielkopolsce i to właśnie tam tłoczy się najwięcej oleju rydzowego.

Pierekaczewnik
region: podlaskie
Znak GTS
Pierekaczewnik to tatarski pieróg, robiony na Podlasiu. Jego rozmiary są imponujące: średnica wynosi ok. 26-27 cm a cały, po upieczeniu waży ok. 3 kg. Jest to potrawa dość pracochłonna: pierekaczewnik powstaje przez nałożenie na siebie sześciu, bardzo cienkich (prawie przeźroczystych) warstw ciasta, które przekłada się farszem i zwija w rulon. Nadzieniem może być baranina, wołowina, gęsina, mięso z indyka lub – w wersji na słodko: biały ser, rodzynki, jabłka lub suszone śliwki. Pierekaczewnik piecze się w okrągłym naczyniu, które nadaje mu pożądany kształt: po wyjęciu z pieca przypomina złotą lub rumianą muszlę ślimaka. Sposób wykonania tego tatarskiego specjału nie zmienił się od stuleci, łącznie z tym, ze ciasto wyrabia się i formuje ręcznie, choć przecież można by dziś skorzystać z pomocy kuchennych robotów.
Czwórniak
region: cała Polska
Znak GTS
Miód pitny czwórniak to napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki (czyli miodu pszczelego rozcieńczonego wodą). W zależności od sposobu przygotowania brzeczki lub zastosowanych dodatków rozróżniamy różne rodzaje miodów pitnych. Sycone, w których brzeczkę się gotuje i niesycone (naturalne) – niegotowane. Miody można też podzielić według dodatków użytych do zaprawiania brzeczki: miody naturalne, bez dodatków, owocowe – w których część wody zastąpiono sokiem, korzenno-ziołowe, przygotowane z dodatkiem przypraw oraz chmielowe, w których brzeczka została zaprawiona chmielem.

Dwójniak
region: cała Polska
Znak GTS
Miód pitny dwójniak to napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki (czyli miodu pszczelego rozcieńczonego wodą). W zależności od sposobu przygotowania brzeczki lub zastosowanych dodatków rozróżniamy różne rodzaje miodów pitnych. Sycone, w których brzeczkę się gotuje i niesycone (naturalne) – niegotowane. Miody można też podzielić według dodatków użytych do zaprawiania brzeczki: miody naturalne, bez dodatków, owocowe – w których część wody zastąpiono sokiem, korzenno-ziołowe, przygotowane z dodatkiem przypraw oraz chmielowe, w których brzeczka została zaprawiona chmielem.

Kabanosy
region: cała Polska
Znak GTS
Kabanosy to jeden z najpopularniejszych rodzajów kiełbasy w Polsce. Są to cienkie długie batony suchej kiełbasy, odkręcone z jednej strony. Mają one suchą i równomiernie pomarszczoną powierzchnię. W przekroju widoczne są ciemnoczerwone kawałki mięsa oraz jasne kawałki tłuszczu. Ich cechą charakterystyczną jest smak peklowanej i pieczonej wieprzowiny oraz lekki posmak kminku oraz pieprzu.

Kiełbasa jałowcowa
region: cała Polska
Znak GTS
Kiełbasa jałowcowa wykonana jest z mięsa wieprzowego, a nazwę swą zawdzięcza oczywiście owocom jałowca (Juniperus), którymi jest przyprawiony jej farsz. Dla wzmocnienia smaku, jałowcowe kulki są rozdrobnione bezpośrednio przed dodaniem ich do mięsa. Gotowa kiełbasa wędzona jest w zimnym dymie – przy użyciu zrębków bukowych oraz gałązek jałowca, co wzmacnia jej charakterystyczny, odróżniający ją od innych kiełbas smak. Specyficzną cechą jałowcowej jest także kruchość mięsa, które pochodzi od świń ras późno dojrzewających, ze średnią zawartością tłuszczu śródmięśniowego powyżej 3% (z tzw. marmurkowatością).

Kiełbasa myśliwska
region: cała Polska
Znak GTS
Kiełbasa myśliwska to suszona kiełbasa z mięsa wieprzowego, wyróżniająca się smakiem, kruchością, zapachem, kształtem, a także trwałością. Mięso użyte do produkcji myśliwskiej pochodzi od tradycyjnie żywionych świń i charakteryzuje się zawartością tłuszczu śródmięśniowego powyżej 3% (tzw. marmurkowatością). Dzięki temu kiełbasa ma charakterystyczny smak, jest soczysta i krucha. Aromat mięsa uzupełniony jest starannie dobraną mieszanką przypraw: jałowcem, pieprzem naturalnym, cukrem, mieszanką peklującą, świeżym czosnkiem, a także mieszanką octu, wody i oleju rzepakowego lub słonecznikowego, nadającą kiełbasie niezwykłą kruchość. Efekt końcowy osiąga się za pomocą wędzenia, osuszania i przedłużonego podsuszania. To właśnie świeży czosnek oraz wydłużony okres podsuszania sprawiają, że kiełbasa myśliwska jest wyjątkowo trwała. Tym, co odróżnia ją od innych wędlin, jest także kształt: występuje ona bowiem w postaci krótkich, wyjątkowo poręcznych, równomiernie pomarszczonych, sierpowato wygiętych i najczęściej podzielonych na „parki" batonów (nie rozciętych w miejscu odkręcania).

Półtorak

region: cała Polska
Znak GTS
Miód pitny półtorak to napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki (czyli miodu pszczelego rozcieńczonego wodą). W zależności od sposobu przygotowania brzeczki lub zastosowanych dodatków rozróżniamy różne rodzaje miodów pitnych. Sycone, w których brzeczkę się gotuje i niesycone (naturalne) – niegotowane. Miody można też podzielić według dodatków użytych do zaprawiania brzeczki: miody naturalne, bez dodatków, owocowe – w których część wody zastąpiono sokiem, korzenno-ziołowe, przygotowane z dodatkiem przypraw oraz chmielowe, w których brzeczka została zaprawiona chmielem.

Trójniak
region: cała Polska
Znak GTS
Miód pitny trójniak to napój alkoholowy powstający w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki (czyli miodu pszczelego rozcieńczonego wodą). W zależności od sposobu przygotowania brzeczki lub zastosowanych dodatków rozróżniamy różne rodzaje miodów pitnych. Sycone, w których brzeczkę się gotuje i niesycone (naturalne) – niegotowane. Miody można też podzielić według dodatków użytych do zaprawiania brzeczki: miody naturalne, bez dodatków, owocowe – w których część wody zastąpiono sokiem, korzenno-ziołowe, przygotowane z dodatkiem przypraw oraz chmielowe, w których brzeczka została zaprawiona chmielem.

Katarzyna Kowalka
Źródło materiały MRiRW

środa, 30 października 2013 18:09

Europejski system oznaczeń część 2

EUROPEJSKI SYSTEM OZNACZEŃ część 2
Chronione Oznaczenie Geograficzne (ChOG)
Jest to europejski znak przyznawany produktom regionalnym wyjątkowej jakości, o nazwie nawiązującej do miejsca w którym jest wytwarzany i podkreślającej ich związek z tym miejscem.

 

Oznaczenie ChOG mówi nam także, że chociaż jeden z etapów powstawania produktu musi przebiegać na obszarze, do którego odnosi się jego nazwa.

O znak ChOG mogą ubiegać się produkty rolne przeznaczone do spożycia przez ludzi (płody ziemi, produkty pochodzące z hodowli, rybołówstwa oraz produkty pierwszego przetworzenia, będące w związku z tymi produktami) lub środki spożywcze (m. in. piwo, chleb, ciasto, ciastka, wyroby cukiernicze, inne wyroby piekarnicze, makarony, korek i bawełna).

Do tej pory oznaczeniem ChOG wyróżniono w Polsce 18 produktów.

Andruty kaliskie
region: wielkopolskie
Znak ChOG
Te popularne wafle z województwa wielkopolskiego wytwarzane są głównie w Kaliszu i powiecie kaliskim. Andruty kaliskie to chrupiące, lekko słodkie, cienkie krążki o regularnych brzegach i delikatnie połyskującej, gładkiej powierzchni oraz średnicy 15-17 cm. Są bardzo cieniutkie, grubość waha się od 0,8 do 1,5 mm. Barwa ciastek nie jest jednolita, przechodzi od jasnokremowej, poprzez słomkową aż do ciemnozłotej. Andruty są wyrabiane według ściśle określonej receptury, z czterech składników: wody, cukru, mąki pszennej i oleju rzepakowego. Wypieka się je w rozgrzanych do temperatury 180°C (maksymalnie 220°C) andruciarkach, zwanych dawniej żelazkiem

Chleb prądnicki
region: małopolskie
Znak ChOG
Chleb prądnicki pochodzi z Krakowa. Jest to tradycyjny chleb żytni, wytwarzany na dojrzałym kwasie żytnim. Wypieka się go z mąki żytniej z dodatkiem mąki pszennej, gotowanych ziemniaków, otrąb żytnich oraz świeżych drożdży. Niewątpliwie wyróżnia się on rozmiarem: ma on formę okrągłych lub owalnych bochenków o wadze 4,5 kg, a na specjalne okazje piecze się nawet 14-kilogramowe bochny. Niezależnie od wagi, zawsze ma on grubą, chrupiącą i obsypaną otrębami żytnimi skórkę. Chleb prądnicki bardzo długo zachowuje świeżość – nawet kilka tygodni, a także dojrzewa po upieczeniu. Pełnię smaku i aromatu osiąga dopiero w drugiej dobie. Znawcy twierdzą jednak, że im jest starszy, tym lepszy.

Fasola korczyńska
region: świętokrzyskie
Znak ChOG
Fasola korczyńska – czyli Piękny Jaś Karłowy biczykowy (Phaseolus coccineus) – jest najpopularniejszą odmianą fasoli, uprawianą na Ponidziu, w okolicach Nowego Korczyna (tego samego, w którym król Władysław Jagiełło przyjął w 1409 roku posłów krzyżackich).

Jabłka grójeckie
region: mazowieckie
Znak ChOG
Termin „jabłka grójeckie" odnosi się do ponad 40 odmian pochodzących z tzw. regionu grójeckiego. Owoce te posiadają charakterystyczne cechy: wielkość, miąższ, ale przede wszystkim mocny rumieniec, wynikający z wyższej o 5% zawartości barwników pod skórką (głównie antocyjanów i karotenoidów) oraz kwasowość wyższą od przeciętnej dla danej odmiany średnio o 5 %.

Jabłka łąckie
region: małopolskie
Znak ChOG
Określenie „jabłka łąckie" jest zarezerwowane dla grupy określonych odmian z terenu Kotliny Łąckiej. Owoce te charakteryzują się dość wysoką kwasowością, tzw. „górską zieloną nutką", wyjątkową soczystością i aromatem, a także wysoką jędrnością miąższu oraz rumieńcem większym i wyraźniejszym niż jabłka danego gatunku pochodzące z innych miejsc. W dodatku, jak mawiają sadownicy, „nie rdzewieją" – czyli obrane nie brązowieją.

Jagnięcina podhalańska
region: małopolskie
Znak ChOG
Nazwa „jagnięcina podhalańska" może być używana tylko w stosunku do mięsa i podrobów jagniąt ras: polska owca górska, polska owca górska odmiany barwnej lub cakiel podhalański, których wiek nie przekroczył 60 dni. Są to tzw. tuszki mleczne, gdyż w tym wieku jagnięta żywione są wyłącznie mlekiem matki. Jagnięcina podhalańska charakteryzuje się jasnoróżową barwą, ma miękką i sprężystą strukturę, w smaku jest delikatna i soczysta, a zapachem przypomina dziczyznę (w szczególności sarninę); tuszki cechuje też niskie otłuszczenie.

Kiełbasa lisiecka
region: małopolskie
Znak ChOG
Kiełbasa lisiecka to tradycyjna wędzona kiełbasa wieprzowa produkowana tylko w dwóch gminach województwa małopolskiego. Wytwarza się ją z wysokiej jakości mięsa, głównie szynki (85% składu) pozyskiwanej z tusz wieprzowych klasy "E", o zawartości chudego mięsa 55-60%. Mięsa tego nie wolno konserwować inaczej, niż przez schładzanie. Pozostałe składniki kiełbasy lisieckiej to świeży czosnek, peklosól i mielony biały pieprz.

Miód drahimski

region: zachodniopomorskie
Znak ChOG
Miód drahimski jest miodem pszczelim nektarowym, pochodzącym z obszaru kilku gmin na Pojezierzu Drawskim. Pod tą nazwą może występować 5 różnych miodów: gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy oraz wielokwiatowy. Miód drahimski ma postać płynną (jest to tzw. patoka) kremowaną lub skrystalizowaną (krupiec). W miodzie mogą występować niewielkie ilości spadzi, której obecność nie może jednak zmieniać smaku, zapachu lub cech charakterystycznych miodu. Miód drahimski spośród innych miodów wyróżnia niski poziom HMF (hydroksymetylofurfuralu, czyli substancji zapachowej, niekorzystnej dla człowieka i pszczół; dobre miody mają jej mało), wysoka zawartość cukrów redukujących oraz pyłku przewodniego. W miodzie tym występują także pyłki unikatowych roślin reliktowych i endemicznych z regionu – jednym słowem, miód ten intensywnie pachnie miejscem, z którego pochodzi.

Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich
region: dolnośląskie
Znak ChOG
Miód wrzosowy to taki, w którym znajduje się ponad 50% pyłku wrzosowego. Tymczasem w miodzie z Borów Dolnośląskich zawartość pyłku wiodącego dochodzi nawet do 80%, co stanowi o jego wyjątkowości nawet wśród miodów wrzosowych. Wyjątkowy jest także jego skład: wysoka zawartość proliny (aminokwasu), niska sacharozy i wody.

Obwarzanek krakowski
region: małopolskie
Znak ChOG
Obwarzanek to wypiek wytrawny, wytwarzany jest z mąki pszennej (możliwe jest stosowanie do 30% mąki żytniej), tłuszczu, cukru, drożdży, soli i wody. Wyrobione ciasto jest na krótko (latem – kilka minut, zimą – godzinę) pozostawione do wyrośnięcia, a następnie dzielone na małe kawałki, i formowane w podłużne walce, tzw. sulki, które skręca się ze sobą po 2-3 sztuki i zamyka w pierścień. Uformowane obwarzanki o średnicy kilkunastu centymetrów (12-17 cm) są ponownie odstawione do wyrośnięcia (podgarowania), po czym zanurza się je na chwilę we wrzątku i obgotowuje – czyli obwarza - stąd ich nazwa – dopóki nie wypłyną na powierzchnię. Następnie, po osączeniu, dekoruje się je makiem, solą, sezamem lub innymi posypkami i piecze do zrumienienia, tak by uzyskały kolor od jasnozłocistego do jasnobrązowego.

Rogal świętomarciński
region: wielkopolskie
Znak ChOG
Rogal świętomarciński jest zwyczajową nazwą słodkiego pieczywa wypiekanego od ponad 150 lat w Poznaniu i kilku powiatach w Wielkopolsce. Ma on kształt półksiężyca, jest grubo posmarowany pomadą i posypany rozdrobnionymi orzechami. Waży średnio 200-250 g. Jest szeroki na ok. 10 cm, i wysoki w najgrubszym miejscu na ok. 7 cm. Skórka rogala ma barwę od ciemno-złocistej do jasnobrązowej a ciasto – kremową. Jest on zrobiony z ciasta półfrancuskiego. Dobrze widoczne po przekrojeniu warstwy uzyskuje się poprzez staranne wałkowanie. Smakowite wnętrze kryje nadzienie zrobione z białego maku, cukru, okruchów, masy jajowej, margaryny, rodzynek, orzechów, owoców w syropie lub kandyzowanych: czereśni, gruszki, skórki pomarańczowej i aromatu migdałowego. To właśnie specyficzne „listkujące" ciasto oraz nadzienie z białego maku (a jest on rzadkim surowcem) z dodatkiem aromatu migdałowego czyni rogala świętomarcińskiego produktem wyjątkowym.

Ser koryciński swojski

region: podlaskie
Znak ChOG
Ser koryciński swojski to ser dojrzewający, wyrabiany z niepasteryzowanego, pełnego mleka krowiego z dodatkiem podpuszczki oraz soli kuchennej. Ma kształt spłaszczonej kuli o średnicy do 30 cm. Wielkość sera zależy od ilości masy serowej włożonej do cedzaka (od 2,5 kg do 5 kg) i okresu dojrzewania. Ser koryciński ma specyficzny wygląd, z charakterystycznymi karbowaniami na powierzchni. Pochodzą one od cedzaków w których osącza się masę. Ser powinien być wilgotny i elastyczny z licznymi, równomiernie rozłożonymi drobnymi oczkami różnej wielkości i kształtu. Poszczególne sery różnią się od siebie okresem leżakowania. Świeży dojrzewa od 2 do 4 dni, leżakowany od 5 do 14 dni, a ser swojski dojrzały – powyżej 14 dni. Długi okres leżakowania nie zmienia specyficznych cech sera.

Śliwka szydłowska

region: świętokrzyskie
Znak ChOG
Pochodzące z gminy Szydłów śliwki szydłowskie to owoce z pestką lub bez, które poddano procesowi jednoczesnego suszenia i wędzenia dymem oraz gorącym powietrzem. Do produkcji śliwki szydłowskiej wykorzystuje się jedynie dojrzałe, zdrowe owoce różnych odmian śliwy domowej (np. tradycyjne Damachy). Śliwka szydłowska charakteryzuje się jednolitą, elastyczną konsystencją miąższu i ma bardzo intensywny, specyficzny smak i zapach wędzenia. Jej skórka powinna być silnie pomarszczona, ale błyszcząca.

Suska sechlońska
region: małopolskie
Znak ChOG
Suska sechlońska to podsuszona i podwędzona śliwka (drylowana lub z pestką). W miejscowej gwarze „suska" znaczy tyle co suszona, a „sechlońska" pochodzi od nazwy miejscowości Sechna, leżącej w gminie Laskowa, w Małopolsce, z której wywodzi się tradycja suszenia śliwek. Wielkość suski uzależniona jest od wielkości owoców wykorzystanej odmiany śliwek i waha się od 1,5 cm do 4,5 cm.

Truskawka kaszubska/ kaszëbskô malëna
region: pomorskie
Znak ChOG
Truskawka kaszubska lub kaszëbskô malëna jest tradycyjnym produktem województwa pomorskiego. Jej owoce mają dość zmienny kształt, jednak wszystkie podczas dojrzewania wybarwiają się na intensywnie ciemnoczerwony kolor, wyrównany na całej powierzchni. Są lekko błyszczące i po przekrojeniu - intensywnie czerwone. Jędrne i bardzo soczyste, mają wyjątkowy aromat i zapach, który odróżnia je od truskawek uprawianych w innych regionach. Truskawki kaszubskie są znacznie słodsze, zawierają bowiem więcej cukrów.

Wielkopolski ser smażony
region: wielkopolskie
Znak ChOG
Wielkopolski ser smażony robi się z twarogu z mleka krowiego. Przed smażeniem poddawany jest procesowi dojrzewania zwanego tradycyjnie gliwieniem, któremu zawdzięcza swój charakterystyczny smak i zapach. Wyrób ten może mieć dwie postacie: naturalną, bez dodatków oraz z kminkiem.

Kołocz śląski/ kołacz śląski

region: opolskie, śląskie
Znak ChOG
Kołocz śląski (lub kołacz śląski) to słodki placek, popularny na Górnym Śląsku i Śląsku Opolskim. Wyróżnia go wyborny maślany smak oraz pracochłonna posypka (w typie kruszonki). Ciasto występuje w dwóch wariantach: bez nadzienia lub z nadzieniem - serowym, makowym lub jabłkowym (warstwa nadzienia znajduje się pomiędzy warstwami ciasta drożdżowego). Placek ma zazwyczaj wymiary ok. 40 × 60 cm – jest więc, wbrew swojej nazwie, prostokątny. Jego wysokość to ok. 3,5 cm, czyli jest odrobinę niższy niż większość podobnych wypieków. Masa ciasta z jednej blachy to ok. 5-6 kg.
Miód kurpiowski
region: mazowieckie, podlaskie
Znak ChOG
Miód kurpiowski, jak sama nazwa wskazuje, pochodzi z obszaru Kurpiów. Jest miodem wielokwiatowym, nektarowym z ewentualnym dodatkiem spadzi. Może on występować w dwóch postaciach: płynnej zwanej patoką i skrystalizowanej zwanej krupcem. Posiada barwę od jasnożółtej, słomkowej aż do brązowej z zielonkawymi refleksami. Te zielonkawe refleksy stanowią wyróżnik i oznaczają udział spadzi w miodzie. Miód ma intensywny aromat ze specyficznym korzennym zapachem i delikatny lekko słodki smak.

Katarzyna Kowalska
Źródło materiały MRiRW

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>
Strona 3 z 7

  • Brzoskwinie Zamieścił Janusz Michałowicz

    Brzoskwinie A może brzoskwinie? Brzoskwinie rosną dobrze w rejonach o średniej rocznej temperaturze nie mniejszej niż 8 st.C, a suma temperatur dodatnich okresu wegetacji jest większa niż 2500 st.C.   Warunki temperaturowe w poszczególnych porach roku, optymalne dla dobrego wzrostu brzoskwiń:- zima łagodna (średnia temp. w styczniu nie mniejsza niż -2 st.C)- wiosna bez dużych przymrozków- lato długie, słoneczne- jesień ciepła, słoneczna, nie za sucha i nie za wilgotna. Najlepsze rejony do uprawy brzoskwini w Polsce to tereny położone w zachodniej oraz południowej i południowo-wschodniej częsci kraju. Warunki do prawidłowej uprawy brzoskwiń: - nie można sadzić drzewek w zagłębieniach i miejscach bezodpływowych- optymalne miejsca do sadzenia to stoki skierowane na południowo-zachodnie oraz zachodnie, osłonięte przed wiatrem za pomocą np. pasa drzew- nie można sadzić drzewek w miejscach o zmniejszonej ilości światła słonecznego- nie można sadzić drzewek w miejscach o zbyt dużej wilgotności gleby- odczyn gleby powinien bycobojętny, posiadać wartość ok. pH 6,6 do 7 W ostatnich latach w rejonie Poznania powstały wielohektarowe nasadzenia brzoskwiń .Roczna sprzedaż tych owoców wynosi obecnie około 60 tys.ton ( prawie dwa razy więcej niż czereśni), z…





    Napisany w sobota, 09 sierpnia 2014 08:57 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 56 razy Więcej…
  • Poplon z gorczycy białej Zamieścił Janusz Michałowicz

    Poplon z gorczycy białej POPLON Z GORCZYCY BIAŁEJ-Roślina pełna zalet. W międzyplonie ścierniskowym roślina ta, dzięki głębokiemu systemowi korzeniowemu, działa jak naturalny głębosz, powodując jej rozluźnienie i zwiększa możliwości gromadzenia wody.Zaletą gorczycy jest szybkie tempo wzrostu, nawet przy niewielkiej wilgotności gleby. W połowie września plon suchej masy roślin wynosi ok. 1 t/ha (rośliny o wysokości 30 cm), a już po miesiącu, przy korzystnym układzie pogody, jest 2–3-krotnie większy. Rozwijająca się masa zielona gorczycy zacienia glebę i ogranicza rozwój chwastów. Zaobserwowano, że wydzielane przez gorczycę substancje aktywne mają działanie alleopatyczne, czyli hamujące kiełkowanie i wzrost niektórych gatunków chwastów, np. chwastnicy jednostronnej. Do jej zalet należy także niski koszt zakupu nasion. Poza tym zwykle uzyskuje się kilkuprocentowy wzrost plonowania rośliny następczej, który rekompensuje koszty poniesione na uprawę gleby oraz zakup nasion.W wypadku, gdy w następnym roku na danym polu będą uprawiane buraki cukrowe, szczególnie warto wysiewać odmiany mątwikobójcze gorczycy. W wypadku gorczycy białej najczęściej następuje spowolnienie tempa rozwoju larw mątwika. Natomiast rośliny rzodkwi oleistej zwiększają udział samców w populacji mątwika, a facelii – przedwczesne, przy braku rośliny żywicielskiej, wychodzenie larw z cyst. Jest to najlepszy sposób…





    Napisany w piątek, 08 sierpnia 2014 06:43 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 71 razy Więcej…
  • Międzyplony ścierniskowe - warto czy nie Zamieścił Janusz Michałowicz

    Międzyplony ścierniskowe - warto czy nie Międzyplony ścierniskowe – warto czy nie   Uprawa międzyplonów to nie tylko wywiązanie się z programów rolnośrodowiskowych, ale też wzbogacenie gleby w substancje organiczne i mikroorganizmy. Warto o tym pamiętać po zbiorze rośliny uprawnej, bo przecież trwają żniwa.Trzeba wiedzieć, że uprawa międzyplonów wpływa na zwiększenie plonowanie rośliny następczej, a także działa fitosanitarnie. W jaki sposób? Poprzez wysianie międzyplonu można bowiem wyeliminować lub ograniczyć rozwój niektórych patogenów.Jest też ważnym czynnikiem, w sytuacji, kiedy zmniejsza się w gospodarstwach produkcja zwierzęca, a co za tym idzie dostępność w nawozy organiczne np. obornik. Szczególnie istotne jest to na glebach lekkich, gdzie ograniczony jest dobór gatunków roślin uprawnych.Międzyplony można uprawiać na zielony nawóz, który wzbogaca glebę w próchnicę oraz w celu poprawy właściwości fizyko-chemicznych gleby, stosunków wodno-powietrznych i ograniczenia wymywania składników mineralnych do głębszych warstw gleby oraz wykorzystania nadmiaru azotu zgromadzonego w glebie i ograniczenia jego strat.Jeśli chodzi o międzyplony ścierniskowe to jednym z problemów ich uprawy jest spiętrzenie w czasie siewu prac polowych związanych ze żniwami. Uprawia się je po roślinach, które wcześnie schodzą z pola.Międzyplony ścierniskowe lubią równomiernie rozłożone opady deszczu najlepiej, kiedy…





    Napisany w piątek, 08 sierpnia 2014 06:37 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 53 razy Więcej…
  • Facelia na poplon ścierniskowy Zamieścił Janusz Michałowicz

    Facelia na poplon ścierniskowy Facelia na poplon ścierniskowy   Facelię błękitną można uprawiać na wszystkich rodzajach gleb, nawet na suchych. Generalnie roślina ta ma małe wymagania glebowe kl. IV-V, można ją uprawiać na glebach kompleksu żytniego bardzo dobrego i dobrego, ale dobrze, gdyby gleba powinna być w dobrej kulturze, niezaperzona i niezakwaszona (pH obojętne).Przyorana zielona masa może bowiem spróbować zastępować obornik, którego wielu gospodarstwom brakuje, bo nie prowadzą często produkcji zwierzęcej, a jego równowartość dochodzi do 200-250 dt. Uprawa na korzystny stosunek C: N i wpływa na dobry rozkład w glebie.Aktualnie w Krajowym Rejestrze znajduje się siedem odmian facelii. Najwcześniej zarejestrowaną jest Stala, która pochodzi z Poznańskiej Hodowli Roślin. Inne to Angelia, której pełnomocnikiem jest Saaten Union Polska, następnie Natra - wyhodowana przez Alicję Ramendę, Lisette - pełnomocnik DSV Polska, Asta - Ramendy, Anabela - PHR i Atara (również wyhodowana przez Alicję Ramendę). Zdaniem naukowców na lepszych stanowiskach powinno wysiewać się 8 - 10 kg/ha, a na słabszych normę wysiewu można zwiększyć do 12, a nawet 15 kg. Przed siewem powinno się wykonać orkę na głębokość 12-15 cm po zbiorze przedplonu oraz doprawić agregatem…





    Napisany w piątek, 08 sierpnia 2014 06:33 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 59 razy Więcej…
  • Sierpniowy ogród Zamieścił Janusz Michałowicz

    Sierpniowy ogród Sierpniowy ogród Sierpień to najcieplejszy miesiąc w roku. To wyjątkowy okres, który kochamy za piękną pogodę i okres wakacji. To jednak najtrudniejszy okres zarówno dla roślin jak i dla właścicieli. Susza daje się we znaki wszystkim roślinom dlatego utrzymanie ich w dobrej kondycji wymaga wielu zabiegów. Prawie 30 lat swoją działkę z wielką pasją uprawia i pielęgnuje pan Stefan Grzelak z Jaraczewa. Na jego działce rośnie wiele roślin ozdobnych, warzywnych i sadowniczych. Każda posadzona przez właściciela roślina ma swoją historię. Jeżyna bezkolcowa w tym roku wyjątkowo rośnie i będzie owocowała. Ponieważ jest to krzew silnie rozrastający się i osiągający wysokość do 2,5 m należy zagospodarować sporo miejsca na uprawę tej rośliny. Jeżyna preferuje stanowiska słoneczne i najlepiej osłonięte od wiatru. Pędy jeżyny są łukowato wygięte lub pokładające się, więc konieczne jest stosowanie podpór albo krat.   Znanymi odmianami jeżyn bezkolcowych są : Black Satin – Odmiana silnie rozrastająca się i obficie owocująca. Kwitnie w czerwcu, natomiast w sierpniu i wrześniu wydaje duże, słodkie owoce. Orkan – odmiana silnie rozrastająca się. Owoce o dużych rozmiarach mają dość kwaskowaty smak. Osiągają dojrzałość…





    Napisany w czwartek, 07 sierpnia 2014 10:13 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 64 razy Więcej…
  • Miodek majowy w kuchni tradycyjnej. Zamieścił Janusz Michałowicz

    Miodek majowy w kuchni tradycyjnej. Miodek majowy w kuchni tradycyjnej .   Miodek majowy jest słodki, jest gęsty, jest złocisty. I jest z pyłku kwiatowego. I tak naprawdę.. wcale nie jest miodem :-) Miodek majowy to po prostu syrop z kwiatów mniszka lekarskiego. Ze względu na dużą zawartość pyłku jest bardzo zdrowy, poza tym jest oczywiście od miodu pszczelego tańszy, w kuchniach regionalnych używany był w związku z tym jako jego zamiennik. Przygotowanie miodku jest bardzo proste i wcale nie tak pracochłonne, jak mogłoby się wydawać po lekturze przepisu – zbieranie kwiatów to przecież bardzo przyjemna "praca" :-) Właśnie, jakie kwiaty zbierać na miodek? Takie, na których siadają pszczoły – kto jak kto, ale one na miodzie się znają. Zbieramy więc kwiatki intensywnie żółte, rozwinięte, świeże, takie będą miały najwięcej pyłku i nektaru. Po przyniesieniu do domu warto rozłożyć je na czymś białym, żeby pozbyć się zwierzątek, nawet ze 2-3 razy rozłożyć mlecze na płótnie i zebrać je z powrotem, tych maleńkich mleczowych żuczków potrafi w nich siedzieć nieprzebrana ilość. To do roboty, jak pszczółki :-)Miodek majowy, czyli syrop z kwiatów mniszka – na podst.…





    Napisany w niedziela, 25 maja 2014 14:50 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 242 razy Więcej…
  • Szkolenie w Jaraczewie Zamieścił Janusz Michałowicz

    Szkolenie w Jaraczewie SZKOLENIE W JARACZEWIE W dniu 07.03.2014 r. w Sali restauracji Joanna w Jaraczewie odbyło się szkolenie dla rolników, podczas którego poruszono następujące tematy:1.Nowości na rynku owoców miękkich.2.Jak obniżyć koszty żywienia w tuczu świń.3.Czynniki wpływające na poprawę jakości żywca wieprzowego.Z pierwszego tematu który omawiała pani Dorota Piękna-Paterczyk rolnicy mogli zapoznać się z nowymi odmianami owoców miękkich, ich pielęgnacją i ochroną. Z uwagi na to ze rolnicy byli zainteresowani integrowaną ochroną roślin, również i ten temat został omówiony .Nie wszyscy słuchacze do tej pory wiedzieli na czym polega integrowana ochrona roślin, mieli sporo uwag i wątpliwości które szybko zostały rozwiane.Następne dwa tematy które omówił doradca Lech Berger dotyczyły trzody chlewnej .Rolnicy z uwagą wysłuchali prowadzącego szkolenie, ale mieli dużo uwag odnośnie opłacalności tuczu świń. Z ekonomicznego punktu widzenia na dzień dzisiejszy powinni zrezygnować z tej dziedziny produkcji. O ile można zmniejszyć koszty żywienia aby zrekompensowały one drastyczny spadek cen skupu. W lutym niektórzy rolnicy byli zmuszeni sprzedawać tuczniki poniżej 4 zł/za kg wagi żywej, a jeszcze niedawno cena kształtowała się w granicach 6 zł/kg. Trudno więc nie dziwić się rozgoryczeniu rolników. Omówiono…





    Napisany w wtorek, 11 marca 2014 21:51 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 447 razy Więcej…
  • Szkolenie rolnicze motorem innowacji w produkcji rolnej. Zamieścił Janusz Michałowicz

    Szkolenie rolnicze motorem innowacji w produkcji rolnej. Szkolenia rolnicze motorem innowacji w produkcji rolnej. Rolnicy nie tylko z powiatu jarocińskiego znają powiedzenie,, Kto stoi w miejscu ten cofa się".Czynny udział producentów rolnych i zainteresowanie szkoleniami rolniczymi organizowanymi przez doradców Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu jest pozytywnym zjawiskiem.W poszukiwaniu stabilizacji produkcji i zmniejszaniu kosztów produkcji swoich gospodarstw rolnych uczestniczą w spotkaniach szkoleniowych .Wyłuskują z nich potrzebne informacje niezbędne do realizacji wzrastających wymogów i konkurencyjności na rynku rolnym.Dnia 18-02-2014r. odbyło się spotkanie szkoleniowe w gminie Jarocin w miejscowości Golina w Restauracji ,,Oaza ',które prowadzili pracownicy Zespołu Doradczego w Jarocinie.Tematyka spotkania dotyczyła nowości i wsparcia technologii produkcji w racjonalizacji ochrony chemicznej roślin uprawnych i wspomaganiu decyzji w integrowanej ochronie roślin .Ponadto uczestnicy zapoznani zostali z zagadnieniami ochrony środowiska i zasadami prawidłowego prowadzenia rachunkowości - przygotowanie rolników do obliczania podatku dochodowego.   Jerzy PękałaZespół Doradczy w Jarocinie





    Napisany w piątek, 21 lutego 2014 13:22 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 579 razy Więcej…
  • OMANICA W KUKURYDZY Zamieścił Janusz Michałowicz

    OMANICA W KUKURYDZY OMACNICA W KUKURYDZY Jednym z najważniejszych szkodników kukurydzy obok ploniarki zbożówki jest-omacnica prosowianka. W warunkach Polski omacnica daje dwa pokolenia w ciągu roku. Dorosłe gąsienice o długości około 20 mm zimują w pędach obumarłych resztek pożniwnych. Wiosną przędzą kokon i przepoczwarzają się . Okres lotów motyli jest długi, rozpoczyna się w końcu czerwca i trwa do połowy sierpnia. Samice składają jaja jeżeli temperatura powietrza jest wyższa niż12 stopni C. Motyle składają je nocą na dolnej powierzchni środkowych i górnych liści, rzadziej na pędach kukurydzy. Wylęgłe gąsienice żerują w kątach liści oraz pomiędzy kolbą a łodygą. Później wgryzają się do łodyg oraz kolb. Wygryzają kanały. W miejscach żerowania łodygi przebarwiają się, przyjmując barwę jaśniejszą do popielatej. Powyżej miejsca żerowania gąsienic następuje zasychanie łodygi kukurydzy. Gąsienice żerujące na wiesze uszkadzają kwiaty oraz powodują łamanie się wiech. Objawy tego żerowania dobrze są widoczne pod koniec sierpnia, w postaci trocin wyrzucanych razem z odchodami na zewnątrz przez wygryzione otwory. Konsekwencją jest łamanie się łodyg. Dalsze skutki żerowania to gorsze wypełnienie kolby, spadek masy ziaren. Wygryzione otwory w łodygach są doskonałą bramą do wnikania grzybów…





    Napisany w czwartek, 13 lutego 2014 11:03 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 593 razy Więcej…
  • Podatki w rolnictwie. Zamieścił Janusz Michałowicz

    Podatki w rolnictwie. Podatki w rolnictwie. W dniu 31.01.2014 roku w Jaraczewie odbyło się szkolenie zorganizowane przez Powiatowy Zespół Doradztwa Rolniczego w Jarocinie. Tematem szkolenia były podatki związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w tym podatek VAT oraz koncepcja wprowadzenia podatku dochodowego w rolnictwie. Wykładowca główny specjalista pani Elżbieta Różańska zapoznała rolników z wszystkimi podatkami jakie mogą ich dotknąć prowadząc gospodarstwo rolne. Wywołało to ożywioną dyskusję nad ich mnogością i formą prowadzenia dokumentacji. Szczególne zainteresowanie wzbudził podatek VAT na zasadach ogólnych w aspekcie korzystania ze środków unijnych w ramach planowanego nowego naboru PROW 2014 – 2020. Rolnicy na spotkaniu podkreślali także, że w obecnych czasach szczególnie przydatne są szkolenia z zakresu ekonomiki by wyrobić świadomość podejmowania decyzji opłacalnych w gospodarstwie co nie zawsze jest łatwe przy nacisku marketingowym firm działających w środowisku rolniczym. Janusz Michałowicz





    Napisany w środa, 05 lutego 2014 12:07 w Nowości z Jarocina
    Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł! Czytany 745 razy Więcej…