Start Artykuły filtrowane wg daty: października 2014

Unia Europejska przyjęła zasady Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020. Wielkie zadanie przed ARiMR.

Polska otrzyma najwięcej pieniędzy z budżetu UE na lata 2014 - 2020. Zdjęcie Panthermedia

Reforma przewiduje przede wszystkim  uzależnienie 30 proc. dopłat bezpośrednich od spełniania przez rolników wymogów ekologicznych. Ministrowie do spraw rolnictwa, którzy przyjęli kształt zreformowanej WPR podczas posiedzenie w Brukseli 16 grudnia br. uzgodnili, że ten "ekologiczny przepis" wejdzie w życie w 2015 roku, a przyszły rok będzie okresem przejściowym, w którym nie będą jeszcze obowiązywać nowe wymogi ekologiczne i wsparcie  dla rolnictwa będzie udzielane na dotychczas obowiązujących zasadach.  Wszystkie procesy przyjmowania tzw. aktów delegowanych wdrażających bezpośrednio przyjętą teraz reformę mają być gotowe najpóźniej w marcu przyszłego roku.

Polski minister rolnictwa Stanisław Kalemba uznał wyniki ustaleń w sprawie nowych zasad WPR za wielki sukces i kompromis . Dla naszego kraju te wyniki są na pewno korzystne, jeżeli chodzi o wspólną politykę rolną - zapewniał po spotkaniu.  Budżet na lata 2014-2020 będzie większy dla naszego rolnictwa, przetwórstwa, obszarów wiejskich niż w okresie 2007-2013 i to mimo tego, że ogólnie unijny budżet na Wspólną Politykę Rolną będzie mniejszy o około 11 procent - zauważył.

Ekologiczne warunki w dopłatach rolnych to najważniejszy element reformy WPR. Wynika z niej, że Rolnicy nie otrzymają 30 proc. bezpośrednich dopłat, jeśli nie będą "dywersyfikowali" upraw. W praktyce oznacza to, że jeśli będą chcieli otrzymywać "pełne" dopłaty, to będą musieli utrzymywać pastwiska, wygospodarowywać obszary proekologiczne lub stosować inne "równoważne" środki ochrony przyrody. Jednak w przypadku Polski niezwykle istotne jest to, że z tych wymogów  będzie wyłączone ponad 80 proc. gospodarstw, ponieważ są małe i ta proekologiczna reforma ich nie dotyczy.

O pogłębieniu wspierania działań proekologicznych w ramach WPR świadczy też z pewnością fakt, że 30 proc. środków z tzw. drugiego filara WPR, czyli Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, ma być przeznaczane na cele środowiskowe, organiczne i klimatyczne. Polska weszła wcześniej w ten trend i już teraz przeznacza na te cele blisko 30 proc. środków tego filara.

Inną ważną zmianą jest wykluczenie z otrzymywania dopłat rolnych m.in. lotnisk i terenów sportowych, mimo, że mogą być one użytkowane rolniczo.  Ponadto szersze niż dotychczas i obowiązkowe we wszystkich krajach wspólnoty będzie wspieranie młodych rolników czyli tych, którzy nie osiągnęli jeszcze  40 roku życia. W ramach dopłat bezpośrednich mają oni otrzymywać przez 5 lat o 25 proc. więcej niż pozostali. Na ten cel kraje UE będą przeznaczać 2 proc. puli dopłat. W Polsce jest około 100 tysięcy młodych rolników i stanowią oni grupę ok. 7 proc. wszystkich otrzymujących dopłaty.

Przyjęte teraz przez ministrów rolnictwa zasady WPR są zgodne  z lutowymi uzgodnieniami przywódców Unii , którzy uzgodnili wtedy stopniowe wyrównywanie dopłat we wszystkich państwach, w których dopłaty bezpośrednie do hektara są niższe od 90 proc. średniej unijnej (m.in. Polska). Różnica pomiędzy wysokością tych dopłat a wysokością 90 procent średniej unijnej ma być zmniejszona o jedną trzecią stopniowo w latach 2015-2020. Co ważne, wszędzie dopłaty nie mogą być mniejsze niż 196 euro na hektar, przy czym ten wskaźnik ma być osiągnięty do 2020 roku. Wyrównanie dopłat ma być sfinansowane przez te wszystkie państwa członkowskie, w których są one powyżej unijnej średniej.

Ponadto został zatwierdzony postulat Polski, że kraje, które otrzymują dopłaty na poziomie poniżej 90 proc. średniej UE, będą mogły przesuwać na te dopłaty do 25 proc. środków z II filaru WPR czyli z Programu Rozwój Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

W ramach WPR nasze rolnictwo ma otrzymać przeszło 32 mld euro w ciągu najbliższych siedmiu lat. Większość tych środków trafi do naszych rolników i przedsiębiorców za pośrednictwem ARIMR, która jak do tej pory będzie Agencją Płatniczą realizującą wypłaty w ramach WPR.

Dodatkowo rozwój obszarów wiejskich w naszym kraju będzie wsparty z funduszy spójności.  Jak informował wcześniej Stanisław Kalemba, po jednym z posiedzeń rządu, będzie to dodatkowa kwota w wysokości ok. 5,2 mld euro, którą prawdopodobnie rozdzielą urzędy marszałkowskie.

Opublikowany w kategorii: Archiwum Aktualności
poniedziałek, 13 stycznia 2014 09:18

Choroby zbóż - Fuzarioza kłosów zbóż

Choroba stanowi duże zagrożenie dla wszystkich zbóż, szczególnie dla pszenicy. Może spowodować znaczne straty plonu ziarna (5-60%), poprzez obniżenie masy 1000 ziaren. Przyczynia się również do pogorszenia jego jakości. Ziarno porażone przez niektóre gatunki z rodzaju „Fusarium” może zawierać silnie trujące dla ludzi i zwierząt miko toksyny.

Objawy fuzariozy kłosów pojawiają się w fazie dojrzałości mlecznej. Plewy niektórych kłosków, a czasem całego kłosa żółkną. Przy wczesnym porażeniu chorobę można pomylić z biało kłosowością, spowodowaną występowaniem chorób podsuszkowych lub uszkodzeniem dokłosia albo korzeni przez roztocza lub mszyce korzeniowe. Przy wysokiej wilgotności kłosy pokrywają się białym lub pomarańczowo-różowym nalotem. W nalocie mogą tworzyć się też poduszeczkowate, widoczne gołym okiem pomarańczowe lub łososiowe sporodochia (skupienia trzonków z zarodnikami konidialnymi). Porażeniu ulegają również ziarniaki, jeśli ich infekcja nastąpi wcześnie to są one zdrobniałe, pomarszczone i różowo zabarwione.

Art_furarioza

Chorobę powodują różne gatunki z rodzaju „Fusarium”. Stadium workowe tych grzybów w postaci owocników tworzą się na resztkach pożniwnych. W stadium konidialnym grzyby te mogą tworzyć różnego rodzaju zarodniki. Za źródło infekcji uważa się materiał siewny, resztki pożniwne, glebę. Grzyby te rozprzestrzeniają się w łanie głównie za pomocą zarodników konidialnych, które tworzą się na resztkach pożniwnych, a także na obumarłych dolnych liściach i z kroplami deszczu przedostają się na górne części roślin. Najgroźniejsze jest porażenie roślin w fazie kwitnienia i na początku mlecznej dojrzałości ziarna.

Podstawową metodą ograniczania choroby jest prawidłowa agrotechnika: płodozmian, uprawa gleby, nawożenie, dobór odmian. Zwalczanie chemiczne to głównie zaprawianie ziarna siewnego oraz opryskiwanie fungicydami, szczególnie w okresie kwitnienia.

 

Źródło: Makhteshim-Agan Poland,internet

Opublikowany w kategorii: ochrona roślin

Nastał nam Nowy – 2014 – Rok i choć jeszcze zima, należy już myśleć o sezonie turystycznym. W niektórych gospodarstwach trwają solidne inwestycje, w innych niewielkie remonty, a w jeszcze innych – próby lepszej organizacji pracy przy obsłudze gości. Tej właśnie organizacji pracy przy rezerwacji miejsc w gospodarstwie agroturystycznym dotyczy moja propozycja. Dobrze by było, by w pobliżu telefonu w biurze gospodarstwa leżał kalendarz rezerwacji na 2014r., w którym widoczny jest na pierwszy rzut oka stan rezerwacji wszystkich pokoi na cały rok.

Taki kalendarz przygotowany dla 5 pokojów załączam. Klient dzwoni lub wysyła maila z prośbą o rezerwację konkretnego pokoju na określony czas. Zaznaczamy to wpisując „X” (najlepiej ołówkiem) w kratkę symbolizującą pokój pod odpowiednią datą. Kiedy klient potwierdzi rezerwację (np. wpłacając zaliczkę) poprawiamy wpis kolorowym flamastrem. Dobrze jest stale używać tych samych kolorów do konkretnych oznaczeń, czyni to zapisy przejrzystymi i jednoznacznymi. Jeżeli będziemy chcieli wprowadzić kolorowe oznaczenia różnych poziomów zaawansowania rezerwacji, proponuję używać kolejno coraz intensywniejszych kolorów, np. telefon z prośbą o rezerwację – ołówek, podpisanie umowy – żółty flamaster, wpłata zaliczki – czerwony flamaster. Następny kolor kryje poprzedni i widzimy na bieżąco, jaki mamy stan rezerwacji pokoi w całym obiekcie.

Życzę Państwu wiele, wiele pracy w Nowym 2014r. roku i mam nadzieję, że korzystanie z kalendarza chociaż trochę te pracę ułatwi.

 

Opublikowany w kategorii: Urządzanie gospodarstwa agroturystycznego

Od 1 stycznia 2012 r. kwota opłaty za brak ubezpieczenia nie jest obliczana w oparciuo średni kurs euro, lecz w oparciu o stawkę minimalnego wynagrodzenia za pracę, które od 1 stycznia 2014 r. wynosi 1.680 zł.

W odniesieniu do obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników oraz ubezpieczenia budynków rolniczych, od 1 stycznia 2014 r. wysokość opłaty z tytułu niespełnienia obowiązku ubezpieczenia wynosi dla:

  • ubezpieczenia OC rolników - równowartość jednej dziesiątej minimalnego wynagrodzenia za pracę (2014 r. - 168 zł);
  • ubezpieczenia budynków rolniczych - równowartość jednej czwartej minimalnego wynagrodzenia za pracę (2014 r. - 420 zł).

Wzrosły kary za brak OC przy posiadaniu samochodów, których wysokość uzależniona została od długości przerwy w ubezpieczeniu i wynoszą:

  1. 20 % pełnej opłaty - w przypadku, gdy okres ten nie przekracza 3 dni;
  2. 50 % pełnej opłaty - w przypadku, gdy okres ten nie przekracza 14 dni;
  3. 100 % opłaty - w przypadku, gdy okres ten przekracza 14 dni.

Właściciel samochodu osobowego bez OC zapłaci dwukrotność płacy minimalnej, czyli 3360 zł, a właściciel samochodu ciężarowego – trzykrotność płacy minimalnej (5040 zł.) Właściciel pozostałych pojazdów - równowartość jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2014 r. - 560 zł). Jeśli kupujesz OC przez internet, dowodem na to, że posiadasz ubezpieczenie, jest wydrukowane potwierdzenie zawarcia polisy.

W ubezpieczeniach dotowanych karą za brak ubezpieczenia jest opłata na rzecz gminy z tytułu niespełnienia obowiązku ubezpieczenia w wysokości 2 euro za każdy hektar, który powinien być objęty ubezpieczeniem.

Opublikowany w kategorii: Ubezpieczenia rolnicze
piątek, 10 stycznia 2014 12:16

Święty Walenty i tradycja Walentynek

Walentynki to wyjątkowy dzień, który skłania nas do okazania ukochanej osobie tego, co naprawdę czujemy, a na co dzień nie mamy czasu i sposobności, żeby to wyrazić. Korzystajmy zatem z tych chwil i słowami, czynami wyraźmy to, co podpowiada nam serce.
Pomimo istnienia wielu legend i opowiadań na temat Walentynek, pochodzenie i historia Walentynek – Święta Zakochanych, nie zostały nigdy całkowicie i bezspornie wyjaśnione.

Podobno początki tego święta wywodzą się z Italii, gdzie 14 lutego obchodzono wigilię uroczystości Lumpercaliów, czyli święta ku czci Fauna – mitycznego boga płodności i obfitości. Z tego też okresu miały pochodzić pierwsze liściki miłosne: zwyczaj nakazywał bowiem, aby dziewczęta przed Lumpercaliami na skrawkach papieru zapisywały swoje imiona, które następnie losowane były przez kawalerów. Utworzone w ten sposób pary miały spędzić ze sobą całą uroczystość. Często jednak zdarzało się, że dziewczęta poza wpisaniem swojego imienia, dodawały na karteczkach również krótkie wierszyki miłosne.

Tradycja ta przetrwała do średniowiecza, wtedy jednak Kościół stanowczo sprzeciwiał się tego typu ,,pogańskim” praktykom, chociaż autorem najstarszej zachowanej kartki walentynkowej jest koronowana głowa, a mianowicie książę Orleanu, Karol, który uwięziony w Tower, w 1415 roku wysłał swojej żonie miłosną, ozdobną wiadomość.

Kościołowi jednak, mimo usilnych prób wykorzenienia obchodów Lumpercaliów, nie udało się powstrzymać wiernych przed ufnością w magiczną moc tego dnia. Dlatego też możemy znaleźć inną historię obchodów owego święta. Jego patronem został św. Walenty  – męczennik, z którym związana jest pewna legenda. Otóż biskup Walenty, żyjący w III w n.e., łamiąc nakazy cesarza Klaudiusza II Gockiego, udzielał ślubów legionistom rzymskim, za co został skazany na karę lochów. Tam zakochał się w niewidomej córce strażnika, która za sprawą jego uczucia miała odzyskać wzrok. Cesarz Klaudiusz, dowiedziawszy się o tym związku, kazał natychmiast ściąć Walentego. Ten w przeddzień egzekucji napisał do ukochanej miłosny list, podpisując go ,,Twój Walenty”. Od tej pory imię i nazwisko na kartkach do sympatii zastępowane było tym właśnie zwrotem.

Brytyjczycy natomiast uważają, że to Anglia, a nie Włochy, jest ojczyzną Święta Zakochanych, ponieważ na cały świat rozsławił je ich rodak, Walter Scott. Powieściopisarz kojarzony jest ze stwierdzeniem, że 14 lutego to dzień, kiedy na Wyspach Brytyjskich ptaki zaczynają łączyć się w pary, a ludzie po prostu idą za ich przykładem – stąd Święto Zakochanych przypada właśnie tego dnia.

Chociaż w Polsce Walentynki obchodzi się właściwie od lat 90 ubiegłego wieku, a więc stosunkowo krótko, to w całości przyjęła się niezwykła atmosfera tego dnia. Święto Zakochanych to przecież okazja, aby pokazać sobie nawzajem i całemu światu, że miłość istnieje i ma się dobrze.

Dla wielu jednak romantyczne święto zakochanych zmieniło się w kolejną okazję do handlu, który w ten sposób stara się wyrwać z wyprzedażowego dołka, jaki zazwyczaj następuje po Bożym Narodzeniu. W Polsce, tak jak i na świecie, na walentynkowym szaleństwie zarabiają producenci, importerzy, handlowcy, restauratorzy, drukarze, kwiaciarze i jubilerzy. Nie trzeba jednak z tego wszystkiego korzystać, ale wartości, jakimi są miłość i przyjaźń pielęgnować należy stale. Wszak łakną ich wszyscy, niezależnie kto i w jakim dniu im patronuje. Może tylko kolejnego zezowatego pluszaka z uczepionym plastikowym serduszkiem warto zamienić na jedną czerwoną różę i czułe słowo.

Opublikowany w kategorii: Kultura ludowa
piątek, 10 stycznia 2014 08:37

Warsztaty haftowania.

Warsztaty haftowania.

Dzięki Lokalnej Grupie Działania ,,Wielkopolska Wschodnia” jesienią 2013 roku w miejscowości Dąbie mieliśmy możliwość odkrywania na nowo piękna, magii i wyjątkowości sztuki hafciarskiej.

Uczestniczki warsztatów, autor Anna Stanisławska

Dziś, gdy tempo życia jest bardzo szybkie, potrzebujemy oddechu, zwolnienia i czasu na zamyślenie się…  A haftowanie – jak każda praca twórcza – pozwala na oderwanie się choć na chwilę od codzienności. Sztuka ta pozwala rozwijać zdolność postrzegania szczegółów w otaczającej nas przestrzeni  i codziennych przedmiotach. Pozwala na tę codzienność spojrzeć inaczej, a przy tym uczy precyzji i skupienia. Podczas warsztatów mogliśmy poznać różnorodne techniki haftu oraz zapoznać się z bogatą historią tego rzemiosła. Warsztaty prowadziła pani Marta Libiszowska-Jóźwiak z Łodzi, która wprowadziła nas w artystyczny świat. Pani Marta realizując swoją pasję życiową jaką jest rękodzieło artystyczne przedstawiła  podstawowe techniki ,,zabawy z igłą”.  Wszystkim uczestnikom zajęć bardzo spodobało się ozdabianie filcowych etui na telefon oraz zakładek do książek, które stały się fantastyczną pamiątką ze spotkania.

Haftowane filcowe ozdoby, autor Anna Stanisławska

Zajęcia ręcznego haftu to twórcza zabawa z naturalnymi surowcami i posiada wielowiekową historię. Czas spędzony na warsztatach był miłą odskocznią od codziennych zajęć, dał chwile relaksu, a także pozwolił odkryć ukryte dotąd talenty i pasje.

Podstawowe ściegi wykorzystywanie w sztuce hafciarskiej, autor Anna Stanisławska

 

 

Opracowała uczestniczka warsztatów

Anna Stanisławska

Zespół Doradczy w powiecie kolskim

Opublikowany w kategorii: Nowości z Koła
czwartek, 09 stycznia 2014 14:57

Funkcje płodozmianu w rolnictwie ekologicznym

Płodozmian - system zagospodarowania ziemi uprawnej, oparty na zaplanowanym z góry na wiele lat następstwie roślin po sobie, na wyznaczonym do tego celu obszarze podzielonym na pola, jednocześnie dostosowany do specyficznych warunków rolniczo-ekonomicznych gospodarstwa. Właściwe następstwo roślin, przy poprawnej agrotechnice stabilizuje plony roślin uprawnych i pozytywnie wpływa na: biologiczną aktywność gleby; zawartość substancji organicznej w glebie; własności fizyczne gleby (głównie jej strukturę i zdolność do wiązania wody); właściwe ukształtowanie się łanu roślin uprawnych sprzyjające regulacji zachwaszczenia i dobrej ich zdrowotności; poziom zawartości składników pokarmowych.

Prawidłowo prowadzony płodozmian zwykle powoduje zwiększenie udziału w glebie pożytecznych organizmów: dżdżownic, pożytecznych nicieni i stawonogów, grzybów, promieniowców a przede wszystkim bakterii glebowych. Aktywność biologiczna gleby ma wiele aspektów, jednak jej pozytywny wpływ ujawnia się głównie w postaci: antagonistycznej działalności grzybów i mikroorganizmów glebowych w stosunku do patogenów roślinnych; mikrobiologicznego wiązanie wolnego azotu z powietrza do form przyswajalnych dla roślin; uruchamiania składników pokarmowych w wyniku rozkładu substancji organicznej pochodzącej z nawozów naturalnych lub z resztek roślinnych pozostających w glebie po sprzęcie roślin (bardzo ważnym efektem ubocznym tego procesu jest powstawanie składników próchnicy glebowej tzw. kwasów humusowych); strukturotwórczego wpływu mikroorganizmów glebowych na tworzenie agregatów glebowych.

Czynniki zmianowania:

  1. Przyrodnicze
  2. Agrotechniczne
  3. Organizacyjno- ekonomiczno-techniczne.

Zmianowaniem nazywa się następstwo roślin, które uwzględnia wymagania agrotechniczne roślin, warunki przyrodnicze siedliska oraz jest gospodarczo uzasadnione. Zatem nie będzie zmianowaniem następstwo roślin: żyto, pszenica jara , pszenica ozima, jęczmień jary, buraki cukrowe itd. gdyż ani punktu widzenia przyrodniczego ani agrotechnicznego, ani gospodarczego nie ma ono uzasadnienia. Jest to po prostu zupełnie przypadkowe, nieracjonalne następstwo roślin które nie pozwoli uprawianym roślinom wykorzystać w pełni czynników siedliska. Przy układaniu zmianowania konieczna jest znajomość wymagań poszczególnych roślin oraz jakość stanowisk jakie pozostawiają po sobie. Zmianowanie może dotyczyć jednego tylko pola, na którym jest przestrzegana ustalona kolejność roślin lub wszystkich pól w gospodarstwie. Jeśli zmianowaniem obejmuje się określoną liczbę pól w gospodarstwie i będzie się na każdym z nich kolejno uprawiać zaplanowane rośliny uzyskując corocznie zbiory wszystkich roślin, będzie to płodozmian. Inaczej mówiąc, płodozmian jest to zmianowanie zaplanowane z góry na szereg lat dla określonego obszaru gospodarstwa.

Konstruowanie płodozmianów - zasady układania, czynniki warunkujące rodzaj płodozmianu.

  1. Ustalenie możliwości produkcyjnych gospodarstwa. Polega ono na zestawieniu danych dotyczących warunków przyrodniczych i ekonomicznych: ustaleniu kompleksów przydatności rolniczej gleb, struktury użytków rolnych, przeciętnych warunków pogody, również i możliwości zatrudnienia, stanu budynków oraz posiadanych środków produkcji. Konieczna jest również analiza dotychczasowych wyników produkcji .
  2. Wybór głównego kierunku produkcji. Kierunek produkcji winien być dostosowany do miejscowych warunków i ekonomicznie uzasadniony.
  3. Ustalenie obsady inwentarza i struktury stada poszczególnych gatunków zwierząt.
  4. Obliczenie ilości pasz do wyżywienia zwierząt w poszczególnych okresach żywieniowych Bilans pasz powinien uwzględniać pasz, które produkowane będą we własnym gospodarstwie oraz pochodzące z zewnątrz (np. pasze treściwe).
  5. Ustalenie sposobu prowadzenia gospodarki obornikowej i nawożenia organicznego .
  6. Dobór roślin i ustalenie struktury obsiewów. Trzeba też obliczyć powierzchnię uprawy roślin towarowych, pastewnych oraz ewentualnie będących surowcem dla własnego przemysłu. Bezwzględnie należy uwzględnić ilość pasz możliwych do pozyskania z trwałych użytków zielonych w gospodarstwie (łąki, pastwiska).
  7. Jedną z ważniejszych decyzji w tym względzie będzie ustalenie liczby i powierzchni pól płodozmianowych. Zależą one przede wszystkim od liczby płodozmianów w gospodarstwie, elementów zmianowania oraz długości rotacji. Na liczbę pól może też wpływać liczba gatunków roślin, które zamierza się umieścić w płodozmianie. Nie jest to jednak czynnik zasadniczy, gdyż na jednym polu płodozmianowym można umieszczać dwie czy nawet więcej roślin. Stosuje się to w przypadkach, gdy nie zachodzi konieczność przeznaczenia całego obszaru pola płodozmianowego pod uprawę danej rośliny. Jeśli np. zapotrzebowanie na owies jest nieduże, umieszcza się go na odpowiedniej części pola z jęczmieniem jary. Rośliny zajmujące jedno pole płodozmianowe powinny należeć do tego samego elementu zmianowania.

Ogniwa zmianowania

Rośliny uprawiane można podzielić na złe i dobre przedplony w zależności od tego, w jakim stanie pozostawiają role pod roślinę następczą. Pojęcie przedplon dobry czy zły wiąże się nie tylko z przynależnością danego gatunku rośliny uprawnej do określonej grupy botanicznej, ale uwzględnia również zastosowaną pod nią agrotechnikę. Następstwo dwóch dobrych przedplonów stwarza korzystne warunki dla uprawianej po nich trzeciej rośliny. O wartości stanowiska nie decyduje wyłącznie bezpośredni przedplon, ale również i roślina przed bezpośrednim przedplonem np.:

  1. strączkowa – kłosowa – kłosowa
  2. kłosowa – kłosowa – kłosowa

trzecia roślina będzie miała lepsze stanowisko w pierwszym ogniwie zmianowania niż w drugim. W zmianowaniu nie wystarczy więc uwzględniać wartości przedplonu, ale trzeba też brać pod uwagę po jakiej roślinie ten przedplon przychodzi. A więc należy rozpatrywać nie pary roślin (przedplon roślina następcza) ale trójki (trzy rośliny po sobie), to jest przedplon, przedplon i roślina następcza (ogniwa zmianowania).Przy układaniu zmianowania zwraca się uwagę aby ogniwa te były poprawnie zestawione.

Uszeregowanie elementów zmianowania

Przyjęto tak układać zmianowanie, że zaczyna się je od rośliny o dużych wymaganiach co do uprawy i nawożenia, w szczególności organicznego, a więc od rośliny okopowej. Nawożenie organiczne i intensywna, staranna uprawa daje gwarancję, że w następnym roku stanowisko po nim będzie jednym z najlepszych miejsc bezobornikowych w zmianowaniu. Jeśli okopowe następują po okopowych, to rośliny pobierające przez długi czas azot dajemy jako pierwsze na obornik, a po nich dopiero bez obornika te rośliny, których okres pobierania pokarmów, zwłaszcza azotu, jest wcześniejszy. Rośliny okopowe najczęściej daje się po zbożowych i po poplonach. Motylkowe , które są doskonałymi przedplonami pod okopowe z reguły przeznacza się pod inne, równie wymagające rośliny. Jest to po prostu konieczność, wynikająca z dużego udziału w zmianowaniu roślin zbożowych, a mniejszego dobrych przedplonów. Po okopowych uprawia się jedną z następujących roślin (podane według wymagań): wieloletnie motylkowe i ich mieszani z trawami, rośliny przemysłowe wymagające stanowiska po oborniku , rośliny strączkowe o sztywnej łodydze, a również rośliny zbożowe. W płodozmianach pastewnych z roślinami jednorocznymi po okopowych mogą też zająć stanowisko rośliny pastewne o dużych wymaganiach .

Zbożowe ozime wymagają, aby rola była starannie uprawiana i miała sporo składników pokarmowych. Dobre więc miejsce mają po wieloletnich motylkowych, po strączkowych na nasiona, po strączkowych i ich mieszankach na zielonkę. Dobrym stanowiskiem będą dla pszenicy ozimej i dla żyta ozimego – ziemniaki pod warunkiem, że nie będzie kolizji między terminem siewu zboża ozimego. Zboża jare zajmują różne miejsca w zmianowaniu , w zależności od wymagań. Pszenica jara i jęczmień jary jako wymagające, zajmują miejsca po okopowych albo po strączkowych, jeśli nie zostały one zajęte przez zboża ozime. Najlepsze miejsce dla nich jest po wieloletnich motylkowych pastewnych, lecz rzadko im ono przypada. Jeśli w płodozmianie jest kilka roślin kłosowych jarych, to lepsze miejsce zabiera pszenica jara lub jęczmień jary, gorsze owies, łatwiej znoszący zachwaszczenie.

Strączkowe o wiotkiej łodydze, jak i jednoroczne motylkowe pastewne umieszcza się w środku rotacji, najczęściej pomiędzy dwiema roślinami zbożowymi lub między zbożową i przemysłową .

Najlepiej jest stosować urozmaicone 4–6 gatunkowe płodozmiany, w których rośliny jare przeplatają się z ozimymi, jednoroczne z wieloletnimi, a zbożowe z niezbożowymi. Wysiewane rośliny motylkowe lub strączkowe utrzymują dodatni bilans substancji organicznej w glebie, a międzyplony ozime oprócz poprawy bilansu substancji organicznej zmniejszają wymywanie azotanów w okresach jesienno-zimowych i chronią glebę przed erozją. Częsta uprawa zbóż po sobie powoduje naruszenie równowagi ekologicznej środowiska, co objawia się znacznym wzrostem zachwaszczenia plantacji i kompensacją gatunków, które mają podobne tempo wzrostu i długość okresu wegetacji jak rośliny kłosowe. Zwiększony udział zbóż powoduje np. występowanie w większym nasileniu miotły zbożowej, przytulii czepnej, rumianowatych, gwiazdnicy pospolitej, bratka polnego, owsa głuchego. Uproszczone zmianowanie sprzyja także większemu zaperzeniu pól. Uprawa w płodozmianach uproszczonych lub monokulturze zawsze prowadzi do namnażania się agrofagów, czego konsekwencją jest spadek plonów. Choroby grzybowe zaczynają występować regularnie i co roku w większym nasileniu. Presję chorób dodatkowo zwiększa przyorywanie rozdrobnionej słomy, będącej znakomitym środowiskiem do ich rozwoju. Głównie są to choroby podsuszkowe: zgorzel podstawy źdźbła, łamliwość źdźbła, fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni. Chore rośliny znacznie gorzej zimują, wypadają i następuje przerzedzenie łanu. W uprawie roślin zbożowych obowiązuje zasada im większy plon, tym bardziej wyczerpana gleba. Kontynuacja uprawy przez kilka latach prowadzi do zjawiska zwanego zmęczeniem gleby, a nawet do jej wyjałowienia (likwidacji żywej warstwy), a w efekcie końcowym do degradacji gleby. Zjawisko zmęczenia obejmuje także jednostronne wyczerpanie składników pokarmowych i zanik w glebie mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład resztek roślinnych. Równocześnie odnotowywany jest wzrost zawartości substancji fitotoksycznych, hamujących wschody i początkowy wzrost zbóż, zwłaszcza ozimin. Substancje te powstają podczas rozkładu w glebie resztek pożniwnych i słomy. Nie wszystkie gatunki zbóż reagują takim samym spadkiem plonu na niekorzystny przedplon (uprawę po kłosowych). Najbardziej wrażliwa na złe stanowisko jest pszenica, słabiej reaguje jęczmień i pszenżyto, a najsłabiej żyto i owies. Pszenica ozima, uprawiana po przedplonach zbożowych, daje plon przeciętnie o 20% niższy niż po innych przedplonach. W latach korzystnych dla rozwoju chorób grzybowych spadek plonu jest jeszcze wyższy. Podobnie jest z pszenica jarą i dla nich najlepszym przedplonem są rośliny strączkowe, okopowe i pastewne. Jęczmień ozimy uprawiany na glebach dobrych po pszenicy plonuje znacznie niżej niż po roślinach niezbożowych. Pszenżyto ozime uprawiane po przedplonach kłosowych plonuje też gorzej niż po strączkowych. Mniejszy spadek plonu następuje na glebach lepszych. Żyto jest mniej niż inne zboża wrażliwe na zły przedplon, zwłaszcza na glebach lepszych. Ze względów gospodarczych żyto uprawia się jednak na glebach słabszych. Wysiewane po sobie plonuje o mniej więcej 10% niżej, a uprawiane w monokulturze o 15% mniej w porównaniu do dobrego przedplonu. Owies ma najmniejsze wymagania przedplonowe. Uprawiany po zbożach plonuje o 5–7% gorzej niż po okopowych. Oczywiście na glebach słabszych ta obniżka jest większa.

Powodzenie w uprawie roślin w rolnictwie ekologicznym wymaga przestrzegania głównych zasad:

  • w płodozmianie, który ma być przyrodniczo poprawny, powinno znaleźć się ponad 25% roślin motylkowatych w plonie głównym, nie więcej niż 60% zbóż, a międzyplony powinny być uprawiane na ponad 20% gruntów ornych
  • dla roślin wymagających dużej ilości składników pokarmowych należy zaplanować nawożenie obornikiem lub kompostem:

- 30-40 ton buraki pastewne i cukrowe, kukurydza, kapusty głowiaste;

- 20-30 ton ziemniaki, warzywa korzeniowe, pomidor;

- 15-20 ton rzepak, pozostałe warzywa

  • należy zachować właściwy odstęp w uprawie po sobie poszczególnych gatunków. Ze względu na tzw. zmęczenie gleby należy tak zaplanować następstwo aby odstępy w uprawie na tym samym polu wynosiły co najmniej:

- 3-6 lat dla lnu

- 3-6 lat dla motylkowatych

- 3-4 lata dla buraków

- 4 lata dla rzepaku

- 3 lat dla ziemniaków, strączkowych, owsa

- 2 lata dla pszenicy, jęczmienia

  • wspomagać bioróżnorodność na polu i jego obrzeżach – pozwoli to na rozwój naturalnych sprzymierzeńców rolnika (głównie drapieżnych owadów) w walce ze szkodnikami roślin uprawnych.

Wartość przedplonowa różnych gatunków roślin

Pszenica ozima – najsilniej reaguje na przedplon, wysokoplenna, stąd powinna następować po mocnych przedplonach: motylkowe, strączkowe, rzepak, okopowe na oborniku

Orkisz – wymagania podobne choć nieco niższe niż pszenica zwyczajna

Żyto – ma silny system korzeniowy, dobrze wykorzystuje niewielkie ilość składników, dobrze konkuruje z chwastami

Pszenżyto – ma wymagania pośrednie między pszenicą a żytem, występuję duża różnica między odmianami,

Jęczmień ozimy – wysokoplenny, najsilniej reaguje na niewłaściwy odczyn, wymaga wczesnego siewu

Jęczmień jary – wymaga dobrego zaopatrzenia w składniki pokarmowe, dobrze udaje się w drugim roku po oborniku. Dobry jako roślina osłaniająca wsiewki ale łatwo się zachwaszcza.

Owies – najbardziej tolerancyjny ze zbóż na choroby. Może być uprawiany także po zbożach jarych. Ma podobnie jak żyto dobrze rozwinięty system korzeniowy. Wymaga stanowisk nieco wilgotniejszych.

Mieszanki zbożowe – najmniej zawodne, najczęściej siane przez rolników.

Mieszanki strączkowo- zbożowe – stanowią dobry przedplon. Udział komponentu strączkowego jest zależny od roku czy jest suchy czy mokry. W lach suchych mimo wysiewu nawet po 50% zbóż i strączkowych może udział strączkowych w plonie spaść do 10%.

Kukurydza - wymagająca roślina, potrzebuje dużo składników pokarmowych szczególnie azotu. Najlepiej udaje się po: motylkowatych i ich mieszankach z trawami, udanych strączkowych, poplonach. Bardzo dobrze wykorzystuje obornik, po słabszych przedplonach należy zwiększyć jego dawkę. Dobrze reaguje na pogłówne nawożenie gnojówką. Wymaga intensywnego odchwaszczania w początkowych fazach rozwoju – do 7-9 liści opielanie, bronowanie bronami drgającymi, jako ostatni zabieg może być nawet płytkie obredlenie.

Oleiste – rzepak ozimy, gorczyca, rzodkiew oleista, rzepik. Wymagają dużej ilości składników pokarmowych (obornik, kompost). Dobrze zacieniają glebę. Po zbiorze dają odrost przez wschody osypanych nasion. Słonecznik wymaga przerwy w uprawie 6-7 lat. W uprawie ekologicznej bardzo problematyczne jest uzyskanie opłacalnych plonów rzepaku ze względu na jego duże wymagania nawozowe i występowanie licznych szkodników – chowaczy, słodyszka.

Strączkowe – zaleca się wysiewać w ekologicznym systemie jako mieszanki ze zbożami, gdyż podatne są na zachwaszczenie (łubin) i wyleganie (groch, wyka). Dobre są jako przedplony dla zbóż. Strączkowe mają głęboki system korzeniowy i podciągają duże ilości składników pokarmowych, asymilując jednocześnie azot. Po zbiorach a przed wysiewem zbóż jarych, po strączkowych należy wysiać rośliny okrywowe.

Ziemniaki – najczęściej uprawiane po zbożach i stanowią następnie przedplon dla zbóż. Wymagają obornika. Jednak nie należy dawać zbyt wysokiej dawki obornika by nie karmić chwastów wtórnego zachwaszczenia.

Pastewne wieloletnie – zwykle trawy i ich mieszanki z motylkowatymi. Pozostawiają po sobie najlepsze stanowiska, są doskonałymi przedplonami. Nagromadzają azot, próchnicę oraz odchwaszczają glebę, pod warunkiem że są udane.

Lucerna – nadaje się na odkwaszone gleby o głębszym poziomie wód gruntowych (na polach podmokłych lepiej udaje się koniczyna czerwona). Użytkować ją można 3-4 lata przy starannej pielęgnacji. Gdy nastąpi przerzedzenie to należy plantację zaorać, by zapobiec nadmiernemu zachwaszczeniu. Przed wysiewem po niej zbóż ozimych należy lucernik zaorać późno, żeby uniknąć strat azotu, najlepiej na 2-3 tygodnie przed siewem zbóż. Przed zbożami jarymi należy wysiać poplon albo zaorać tuż przed nadejściem mrozów.

Koniczyna czerwona – lubi stanowiska wilgotne, udana stanowi następnie bardzo dobry przedplon, wzbogaca glebę w azot.

Opracowanie płodozmianu należy oprzeć na szeregu szczegółowych analizach i bilansach:

  • analiza warunków rynkowych (ocena możliwości sprzedaży uzyskanych plonów lub zagospodarowania ich w gospodarstwie);
  • analiza warunków glebowo-klimatycznych i dobór właściwych gatunków i odmian;
  • bilans pasz własnych w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą;
  • bilans substancji organicznej na poszczególnych polach uwzględniający współczynniki reprodukcji substancji organicznej dla wszystkich roślin zmianowania, stosowane nawozy naturalne oraz pozostawiane na polu międzyplony i przyorywane plony uboczne;
  • bilans składników pokarmowych (przede wszystkim azotu i fosforu) z uwzględnieniem wielkości uzyskanego plonu poszczególnych roślin, przy wykorzystaniu wskaźników jednostkowego pobrania tych składników oraz ich ilości wnoszone na pole w stosowanych nawozach naturalnych i mineralnych.

Przykładowe płodozmiany dla gospodarstw ekologicznych (opracowanie IUNG Puławy Krzysztof Jończyk)

Gospodarstwo z chowem krów mlecznych (gleby dobre bez trwałych użytków zielonych)

  1. pole okopowych (ziemniak, warzywa, burak pastewny) nawożone obornikiem lub kompostem;
  2. jęczmień jary z wsiewką (koniczyna czerwona z domieszką koniczyny białej + trawy – życica trwała, kostrzewa łąkowa, kostrzewa łąkowa, rajgras wyniosły;
  3. koniczyna z trawami I rok użytkowana;
  4. koniczyna z trawami II rok użytkowana;
  5. pszenica ozima + poplon (strączkowe z gorczycą białą lub perko)

Gospodarstwo z chowem krów mlecznych (gleby średnie bez użytków zielonych)

  1. pole okopowych (ziemniak, warzywa, burak pastewny) nawożone obornikiem lub kompostem;
  2. owies na zielonkę z wsiewką (koniczyna czerwona + trawy);
  3. koniczyna z trawa;
  4. pszenica oz. + poplon (facelia lub gorczyca);

Gospodarstwo z chowem trzody chlewnej (gleby średnie)

  1. pole okopowych (ziemniak, warzywa, burak pastewny) nawożone obornikiem lub kompostem;
  2. pole dzielone (pszenżyto ozime i jęczmień jary) + poplon;
  3. mieszanka strączkowo - zbożowa;
  4. pszenżyto + poplon (koniczyna biała)
  5. jara mieszanka zbożowa (pszenica, jęczmień i owies).

Gospodarstwo z chowem trzody chlewnej (gleby dobre)

  1. pole okopowych (ziemniak, warzywa, burak pastewny) nawożone obornikiem lub kompostem;
  2. jęczmień j. + wsiewka (koniczyna biała);
  3. strączkowe (bobik, groch, łubin biały);
  4. pszenica oz. + poplon (gorczyca);
  5. mieszanka strączkowo – zbożowa;
  6. pszenżyto ozime.

Gospodarstwo bez produkcji zwierzęcej (gleby średnie i dobre)

  1. zboża jare z wsiewką koniczyny białej z trawa;
  2. koniczyna biała z trawą - porost przykaszany 2-3 razy i pozostawiany na powierzchni pola;
  3. warzywa;
  4. pszenica oz. + poplon (gorczyca albo facelia).

Funkcje płodozmianu

Poprawnie dobrany płodozmian do warunków siedliskowych i ekonomiczno-organizacyjnych gospodarstwa:

  • umożliwia utrzymanie możliwe wysokiej aktywności biologicznej gleby, co ogranicza porażenie uprawianych roślin przez specyficzne choroby i szkodniki przenoszone na rośliny następcze za pośrednictwem gleby i resztek pożniwnych,
  • stwarza warunki wzrostu lub przynajmniej zachowanie na stałym poziomie żyzności gleby, dzięki utrzymaniu dodatniego bilansu glebowej substancji organicznej;
  • ogranicza nasilenie uciążliwych gatunków chwastów;
  • zwiększa stabilność ekonomiczna gospodarstwa poprzez ograniczanie wahań wielkości plonów i dochodów w latach;
  • stwarza warunki do możliwie pełnego wykorzystania zasobów gospodarstwa (ziemia, zasoby siły roboczej i sprzęt).

Reasumując:

Prawidłowo skonstruowany płodozmian pozwoli nam utrzymać dodatni bilans substancji organicznej w glebie, zachować zasobność gleb w składniki pokarmowe na poziomie co najmniej średnim, regulować odczyn gleby oraz utrzymać wysoką aktywność mikrobiologiczną gleby. W gospodarstwie umożliwi pełne wykorzystanie jego zasobów oraz zapewni stabilność ekonomiczną.

Literatura: 

M. Krysztoforski T. Stachowicz - Płodozmian w gospodarstwie ekologicznym CDR Radom 2008

K. Jończyk - Płodozmiany w rolnictwie ekologicznym. CDR Radom 2007

czwartek, 09 stycznia 2014 14:53

Choroby warzyw – rdza bobu

Sprawcą choroby jest grzyb należący do klasy podstawczaków. Rdza bobu jest chorobą szeroko rozpowszechnioną nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. Choroba występuje corocznie w różnym nasileniu, lecz dostrzegana jest dopiero pod koniec okresu wegetacji. Zazwyczaj nie powoduje większej obniżki plony, jedynie w latach dużym nasileniu straty są duże.

Wiosną najpierw na górnej stronie liści , niekiedy i na pędach powstają małe spermogonia z owalnymi piknosporami. Na dolnej stronie liści oraz na pędach i strąkach pojawiają się pylące żółte skupiska zarodników wiosennych. Latem początkowo na dolnej, później również na górnej stronie liści, na ogonkach liściowych i pędach pojawiają się jasnobrunatne skupienia zarodników letnich o średnicy ok. 1 mm. Pod koniec okresu wegetacji tworzą się ciemnobrunatne skupienia zarodników zimowych.

Silnie porażone rośliny słabiej rosną , liście ich brunatnieją i zamierają.

Grzyb jest gatunkiem jednodomowym, pełnocyklicznym. Najczęściej zimuje w postaci zarodników zimowych. W sprzyjających warunkach mogą zimować również zarodniki letnie, które wiosną zakażają młode rośliny.

Zwalczając chorobę, należy natychmiast po zbiorze nasion zniszczyć resztki porażonych roślin najlepiej przez spalenie. W zwalczaniu również duże znaczenie mają: głęboka orka bezpośrednio po zbiorze roślin, stosowanie zmianowania oraz intensywne nawożenie potasem.

Źródło: atlas chorób i szkodników roślin warzywnych

Opublikowany w kategorii: warzywa
czwartek, 09 stycznia 2014 09:54

Zbiory zbóż - 2013 r.

Zbiory zbóż ogółem w 2013 r. wyniosły ok. 28,4 mln ton, tj. o 0,6 proc. mniej niż w ubiegłym roku - szacuje GUS.
Zbiory zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi szacuje się na ok. 24,2 mln ton, tj. o 0,9 proc. mniej rok do roku. Zbiory rzepaku i rzepiku ocenia się zaś na ok. 2,6 mln ton, tj. o 38,4 proc. więcej w ujęciu rocznym, a ziemniaków na 6,3 mln ton (o 30,0 proc. mniej).
W tym roku zebrano też ok. 10,6 mln ton buraków cukrowych (o 14,2 proc. mniej w ujęciu rocznym), a zbiory warzyw gruntowych ocenia się na 4,4 mln ton (o 4,3 proc. mniej). Z drzew zebrano 3,5 mln ton owoców, czyli o 7,6 proc. więcej rok do roku, a zbiory owoców jagodowych podliczono na 0,6 mln ton - o 3,2 proc. więcej wobec 2012 roku.

Plony kukurydzy ziarnowej w Polsce -2013 r.

Powierzchnia kukurydzy ziarnowej w Polsce wyniosła w roku bieżącym 613,9 tys. ha i była większa od ubiegłorocznej o 70,1 tysięcy ha, czyli o 12,9% - informuje Główny Urząd Statystyczny.
Natomiast  przy plonach ziarna kukurydzy wyszacowanych na 65,8 q/ha, a więc o 7,7 q/ha (10,5%) niższych od ubiegłorocznych, zbiory ziarna kukurydzy wyniosły ponad 4,0 mln t, tj. o 1,2% więcej od uzyskanych w roku ubiegłym.

Źródło: GUS, fot.sxc.hu
Opublikowany w kategorii: zboża
czwartek, 09 stycznia 2014 09:50

Teraz czas na polską soję

Konsorcjum , w skład którego wchodzą : Instytut Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu , Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Politechnika Poznańska , spółka Danko Hodowla Roślin , Kombinat Rolny w Kietrzu  i Top Farms Głubczyce , podjęło współprace w celu unowocześnienia uprawy konwencjonalnych odmian soi w Polsce. Projekt ten będzie realizowany w ramach grantu z II konkursu Programu Badań Stosowanych , finansowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Naukowcy w ramach przyjętych zobowiązań będą między innymi szukać nowych odmian soi, określą termin siewu, gęstość, ochronę przed szkodnikami, chwastami, chorobami czy skuteczność działania korzeniowych szczepionek bakteryjnych - nitraginy dla soi. Rolą przedsiębiorstw będzie natomiast ustalenie , jak odmiany zachowują się i jak plonują w produkcji towarowej , wyliczenie kosztu uprawy , określenie sposobu przechowywania oraz wpływu soi na karmione bydło.

Pochodną tej inicjatywy są również plany powołania kolejnego konsorcjum, którego celem będzie opracowanie metod przetwarzania soi i wykorzystywania jej w żywieniu bydła, trzody chlewnej czy drobiu . Dla tych zadań jednostką wiodącą ma być Instytut Zootechniki – PIB w Krakowie.

Źródło: PAP-Nauka w Polsce

Opublikowany w kategorii: strączkowe
<< pierwsza < poprzednia 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 następna > ostatnia >>
Strona 86 z 291