08 kwietnia 2016

Producenci mleka coraz bardziej zaniepokojeni, a co na to KE?

Opracowanie: Jerzy Mikołajczak
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Sektor mleczarski znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Ceny za biały surowiec sięgają dna, nie pokrywają kosztów jego produkcji. Rekordowo niskie ceny produktów mleczarskich prowadzą do zachwiania przetwórstwem, a końca trudnej sytuacji nie widać. Na poprawę koniunktury będzie trzeba poczekać do końca roku – informuje ,,Rzeczpospolita”. To długi okres czasu, który grozi załamaniem produkcji mleka. Ceny za mleko surowe spadają. W niektórych województwach rolnicy otrzymują poniżej 1 zł. 

Trudno tutaj mówić o finansach, które nie starczają na bieżące wydatki, a co dopiero na inwestycje. Przykładowo, według danych GUS średnia cena mleka w Polsce wynosiła w lutym 2016 roku 109,54 zł/hl i była niższa o 2% w stosunku do poprzedniego miesiąca. W niektórych województwach odnotowano ceny: podlaskie – 117,00 zł/hl, lubuskie – 115,71 zł/hl, opolskie – 113,08 zł/hl, świętokrzyskie – 98,77 zł/hl, łódzkie – 100,73 zł/hl, podkarpackie – 102,84 zł/hl. Są to konsekwencje malejących cen zbytu artykułów mleczarskich. z tego powodu przychody w 2015 roku zakładów przetwórczych zmalały rok do roku o ponad 3,5 mld zł, czyli o prawie 12%. Jak podaje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2015 roku spadły ceny płacone naszym rolnikom średnio o 17,2% do 1,13 zł za litr i były o 9% niższe od przeciętnej ceny skupu w Unii Europejskiej. Sytuację pogłębia fakt braku konsolidacji zakładów przetwórczych w Polsce. Jest ich zdecydowanie za dużo, niekiedy o rozbieżnych działaniach na trudnym rynku produktów rolnych.

Polski rząd apeluje o zwiększenie pomocy dla producentów mleka. Nie może on samodzielnie wspierać finansowo żadnego sektora rolnego, jest to możliwe jedynie w ramach programów unijnych. Interwencje, nie tylko Polski, ale i innych państw unijnych, początkowo lekceważone przez komisarza ds. rolnictwa Phila Hogana zmusiły go do pochylenia się nad problemem. Docierają do niego apele rolników europejskich o ogromnych kłopotach, o największym kryzysie od niepamiętnych lat. Początkowo KE, która we wrześniu przyznała pomoc o wartości 500 mln euro, nie chciała wychodzić z nowymi propozycjami. Jednak pod presją państw członkowskich zmieniła stanowisko. Na posiedzeniu rady ministrów UE ds. rolnictwa Komisja Europejska zapowiedziała wdrożenie nowych działań, mających na celu wsparcie rolników dotkniętych kryzysem trzech sektorów, w tym m.in. mlecznego.

Sprawująca przewodnictwo w Radzie UE Holandia zebrała od krajów unijnych propozycje ponad 100 inicjatyw, które mają pomóc rolnikom. Chodzi m.in. o wsparcie dla producentów, którzy dobrowolnie ograniczają produkcję mleka. Przykładowo, jedna z największych holenderskich mleczarń w Europie, Friesland Campina, płaci swoim producentom dodatkowo 2 euro centy do każdego kilograma mleka, jeśli w danym okresie dostarczą do mleczarni nie więcej lub nawet mniej mleka. Kolejne propozycje Komisji Europejskiej to przedłużenie dopłat do przechowywania mleka w proszku, a także elastyczność w sprawie egzekwowania kar nakładanych na rolników. Phil Hogan przychyla się do wprowadzenia w życie niektórych pomysłów, jakie dotarły do Brukseli z europejskich stolic. Komisja zamierza na określony czas akceptować wspieranie przez państwa członkowskie indywidualne gospodarstwa kwotą 15 tys. euro rocznie. Czasowo Komisja chce też umożliwić organizacjom producenckim czy spółdzielniom działającym w sektorze mleczarskim zawieranie dobrowolnych porozumień dotyczących produkcji i dostaw. Dzięki temu ograniczona miałaby zostać podaż na rynku, a co za tym idzie wzrosłyby również ceny. Komisja zapowiedziała też zwiększenie pułapów, dotyczących interwencyjnego skupu odtłuszczonego mleka w proszku i masła. Limity zostaną zwiększone odpowiednio ze 109 tys. ton do 218 tys. ton oraz z 60 tys. ton do 100 tys. ton. Nie podjęto jednak korzystnej decyzji co do czasowego podniesienia unijnej ceny interwencyjnej powyższych produktów. Odzwierciedliłoby to rosnące koszty produkcji i rzeczywistość rynkową. Uzgodniono także wspieranie pozyskiwania nowych rynków zbytu, wzmocnienie działań promocyjnych, a także sprawdza się możliwości dotyczące uruchomienia programu kredytów eksportowych. Nastąpi również większe zaktywizowanie instytucji – obserwatorium rynku mleka, by analizować bieżącą sytuację branży mleczarskiej. Trudno powiedzieć, kiedy nastąpi poprawa w sektorze mleczarskim i kiedy dotrze konkretna pomoc dla rolnika – hodowcy bydła. Na pewno do tego czasu zniknie z mapy wiele stad produkujących biały surowiec.

Czytany 1657 razy Ostatnio zmieniany 08 kwietnia 2016

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.