25 lipca 2019

Kolski fajans – historia ceramiki ręcznie malowanej

Opracowanie: Anna Stanisławska
„Kolski fajans” to określenie związane kulturowo z miastem Koło w powiecie kolskim, choć sam termin „fajans” jest pochodzenia włoskiego i wywodzi się z miasta Faenza, gdzie po raz pierwszy zaczęto wytwarzać ceramikę o szkliwie ołowiowo-cynowym. Fajans to materiał bliski porcelanie, ale dużo cięższy i grubszy, przez co tańszy i łatwiejszy do nabycia przez większość warstw społecznych. Od XVII wieku fajansami zaczęto nazywać wyroby pochodzące z innych krajów Europy. Od 1892 roku datuje się początki przemysłowej produkcji takiej ceramiki właśnie w Kole, kiedy to kolski przedsiębiorca Józef Freudenreich zakupił dom fabryczny zlokalizowany przy Trakcie Warszawskim. Już dwa lata po podpisaniu umowy Zakład Fabryczny posiadał na wyposażeniu 3 piece do wypalania gliny, 20 warsztatów i zatrudniał 31 osób, a po trzech latach wykonywana ceramika była już tak dopracowana i posiadała bardzo wysoką…
19 kwietnia 2019

Wielkanocne tradycje w Wielkopolsce

Opracowanie: Karolina Lewandowska
Święta Zmartwychwstania Pańskiego są obok Świąt Bożego Narodzenia jednymi z najważniejszych w tradycji chrześcijańskiej. Wielkanoc i poprzedzający te święta Wielki Tydzień to okres o szczególnie bogatej obrzędowości, inspirowanej przez religię katolicką i ściśle powiązanej z obrzędami kościelnymi. Zaobserwować też można wiele elementów ludowych lub innych, których nie da się wytłumaczyć ewangelią czy liturgią. Święta Wielkanocne są poprzedzone sześcioma tygodniami Wielkiego Postu. Jest to czas, w którym zakazane są huczne zabawy i wesela, czas wyrzeczeń i umartwień, a przede wszystkim czas rozmyślań i rozważań. Nadchodzący okres Wielkiego Postu symbolizuje Środa Popielcowa. W tym dniu wierni udają się do kościoła, gdzie kapłan posypuje ich głowy popiołem przypominając im jednocześnie biblijną prawdę: „Prochem jesteś i w proch się…
20 marca 2019

Wiosna, ach to Ty!

Opracowanie: Aldona Jankowska
Jeszcze zimno i szaro, a już każdy z nas myśli o wiosennych, przepełnionych śpiewem ptaków porankach, słońcu, które opali nasze buzie, pierwszych wiosennych kwiatach w ogrodzie, parkach, lasach i na łąkach. Cieszy nas widok przylatujących bocianów, żurawi, skowronków, kwitnących krzewów i pąków na drzewach. Wszystko zaczyna „pachnieć” wiosną, budzi się do życia. Początek wiosny astronomicznej przypada w tym roku 20 marca, a kalendarzowej dzień później 21 marca. W pierwszy dzień astronomicznej wiosny mamy tzw. równonoc wiosenną. Tego dnia dzień i noc trwają po 12 godzin, czyli tak samo długo. I to jest dobra wiadomość, bo po 20 marca noc będzie krótsza, a dzień będzie się stopniowo wydłużał. Astronomiczna czy kalendarzowa, ale wiosna to wiosna, wtedy chce nam się śpiewać, a jak śpiewać…
28 marca 2018

Wielkanocny zwyczaj chodzenia z kogutkiem

Opracowanie: Anna Stanisławska
W Polsce środkowej i we wschodniej części Wielkopolski w okresie Świąt Wielkanocnych, a w szczególności w Poniedziałek Wielkanocny, popularnym był zwyczaj chodzenia z kogutem, zwanym kurkiem. Żywego koguta wożono na dwukołowym wózku bogato zdobionym wstążkami, błyskotkami i kwiatami, a także kręcącymi się małymi laleczkami w regionalnych strojach. Tradycyjnie wózek musiał być czerwony. Aby kogut głośno piał, karmiono go ziarnem namoczonym w spirytusie. Z czasem żywego zastąpiono sztucznym, którego lepiono z gliny, pieczono z ciasta lub wycinano z drewna. Były też wózki ozdabiane spreparowanym, wypchanym kogutem. Wózek z kogutkiem, fot. Anna Stanisławska Zdobienia wózka z kogutkiem, fot. Anna Stanisławska Dlaczego chodzono z kogutem, a nie z innym ptakiem? Kogut w wielu kulturach, a szczególności w obyczajach słowiańskich, symbolizował męskość, witalność i płodność. Przewożąc go…
28 lutego 2018

Darcie pierza – wymarła tradycja

Opracowanie: Anna Stanisławska
Jeszcze w latach 80. ubiegłego stulecia długie zimowe wieczory w wielu domach upływały pod znakiem darcia pierza. Do domów gospodyń schodziły się licznie znajome, krewne i sąsiadki, aby skubać pierze. Jako młoda dziewczyna uwielbiałam te wieczory. Po krótkim instruktażu, jak dobrze oddzielać chorągiewki i puch od twardych stosin, rozpoczynała się praca, której towarzyszyły śpiewy, dowcipy oraz różne opowieści. Zawsze byłam ciekawa opowieści z dreszczykiem strachu. Sąsiadki opowiadały o niecodziennych wydarzeniach, a nawet pojawiających się duchach. Pomimo, że bałam się ,,strasznych” opowieści, nigdy nie opuściłam tych wieczorów. Najgorzej było wracać do domu nocą od sąsiadki lub cioci po trzeszczącym od mrozu śniegu z głową pełną ,,strachów”. Darcie pierza zawsze kończył suty poczęstunek przygotowany z własnych wędlin, ciast, często…
29 stycznia 2018

Zapustowe zabawy

Opracowanie: Anna Stanisławska
Okres od Święta Trzech Króli do dnia poprzedzającego Środę Popielcową nazywamy powszechnie karnawałem. Czas jego trwania jest różny i zależy od dnia, w jakim przypada Popielec. Z języka włosko-łacińskiego słowo carne-vale oznacza rozstawać się z mięsem, dlatego w naszej tradycji o karnawale mówiło się często mięsopust, zapust lub ostatki. Pierwsze zapisy i wzmianki o karnawale w Polsce pochodzą z XVII wieku. Wtedy to na dworach królewskich, w rezydencjach i dworach szlacheckich zaczęto organizować wielkie bale karnawałowe i maskowe nazywane „redutami”. Skromniejsze zabawy urządzano w miastach i na wsiach, gdzie w karczmach do północy wygrywały kapele, a ich uczestnicy bawili się przy suto zastawionych stołach. Tradycją karnawałowego czasu był i nadal jest zwyczaj obfitego jedzenia. Menu na tego rodzaju zabawach niewiele zmieniło się od dawnych czasów. Na stołach…
31 lipca 2017

Malowane chaty – pomysł na szarą wieś

Opracowanie: Anna Stanisławska
Podczas wakacyjnych wyjazdów warto zwrócić uwagę na zagospodarowanie przestrzeni i estetykę niektórych miejscowości. Zdarzają się takie, których nie opisano w żadnych przewodnikach czy katalogach, a są lokalnymi perełkami. Takim miejscem jest Zalipie – mała wioska w województwie małopolskim, znajdująca się w okolicy Tarnowa. W Zalipiu mieszkańcy dbają o to, aby wszystko było piękne i kolorowe. Przetrwała tam tradycja przyozdabiania i malowania wszystkiego ludowymi wzorami. Malowane są na kolorowo i przyozdabiane kwiatami domy, płoty, studnie, mury, budy dla psów, a nawet przedmioty codziennego użytku. Z opowieści mieszkańców wynika, że wszystko zaczęło się w XIX wieku, kiedy gospodynie chciały zakryć na swoich domach zabrudzenia z sadzy. Nie wystarczyło im pomalowanie ludowymi wzorami zabrudzonych miejsc. Zaczęły malować wejścia do domów, a także upiększać całe zagrody. W ten…
21 lipca 2017

Żniwny czas

Opracowanie: Anna Stanisławska
W drugiej połowie lipca pola rozzłacają się od pszenicy, jęczmienia, owsa. Srebrzą się od dojrzałych kłosów żyta oraz łuszczyn rzepaku. Dla rolników nadchodzi czas wytężonej pracy i wysiłku związanego ze zbiorem zbóż posianych jesienią i wiosną. Rolnicy czekają, aby ruszyć kombajnami w pole. Z niepokojem patrzą na niebo. Potrzebny wcześniej deszcz podczas żniw jest tylko przeszkodą. Obserwują pogodę i wychwytują te dni, kiedy świeci słońce, a niebo jest bezchmurne. Gdy nadchodzi odpowiednia pogoda, wyruszają maszynami w pole i po kilku dniach praca jest zakończona. A jak to dawniej było i jakie zwyczaje towarzyszyły gospodarzom w żniwny czas? Pora sprzętu zboża, po długim oczekiwaniu w trakcie ,,przednówka”, była gorąco upragnioną czynnością gospodarza. Żniwa traktowano jako wielkie święto i radosny czas. Mimo że był…
14 kwietnia 2017

Zwyczaj malowania jaj

Opracowanie: Anna Stanisławska
Tradycja malowania jaj wywodzi się jeszcze z przedchrześcijańskich zwyczajów i obrzędów, a związana jest z prastarymi rytuałami magii. W czasach pogańskich jajo symbolizowało siły witalne przekazywane innym. W wiosennej sile budzącej się przyrody jajo oznaczało budzenie się ziemi do rodzenia płodów. Najstarsze ubarwione jaja odnaleziono w Mezopotamii. Barwione jajko w Egipcie symbolizowało boginię Ptah (opiekunkę rękodzielników i artystów), a w Grecji Afrodytę (boginię miłości i piękna). W starożytnym Rzymie i Grecji zmarłych żegnano składając im w ofierze czerwone jaja symbolizujące powagę chwili odejścia. Znane były też zwyczaje odczyniania za pomocą jaj czarów, aby zabezpieczyć się przed chorobami i urokami. W dobie chrześcijaństwa do malowania jaj siadano w Wielki Piątek, a ich ozdabianiem zajmować się mogły tylko dziewczęta. To one w wodzie po gotowaniu jaj…