31 lipca 2015

Hogan nie zgadza się na zmianę ceny interwencyjnej. Rozmowy o trudnej sytuacji na rynku mleka

Opracowanie: Elżbieta Różańska
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę Powiększ czcionkę
  • PDF
  • Wydrukuj
  • Email
Oceń ten artykuł
(1 głos)

O wprowadzenie instrumentów stabilizujących rynek mleka wystąpiła Polska oraz Czechy podczas ostatniego posiedzenia Rady Ministrów UE w Brukseli. Wniosek ten poparły także pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej: Bułgaria, Rumunia, Słowenia oraz Hiszpania. Propozycja ta dotyczy podniesienia ceny interwencyjnej na produkty mleczarskie oraz czasowe wprowadzenie subsydiów eksportowych. Ze względu na niskie ceny oferowane na mleko i produkty mleczarskie oraz przedłużone embargo na eksport do Rosji ministrowie wnioskowali również o wprowadzenie innych instrumentów, które poprawiłyby trudną sytuację ekonomiczną producentów mleka, np. o rekompensaty dla producentów mleka.

Na zmianę ceny interwencyjnej nie zgadza się jednak unijny komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan. Tłumaczy, że takie rozwiązanie mogłoby zostać źle odebrane w unijnej polityce prorynkowej.

Jak informuje resort rolnictwa, Hogan podkreślił, że Unia dysponuje całym zestawem instrumentów do wspierania sektora, włączając w to prywatne i publiczne przechowywanie, płatności powiązane z produkcją, instrumenty inwestycyjne i dopłaty bezpośrednie.

Aby wyjść naprzeciw producentom mleka, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, Komisja Europejska planuje przedłużenie publicznej interwencji i wsparcia prywatnego przechowywania produktów mleczarskich (odtłuszczone mleko w proszku oraz masło).

Jednak, jak poinformowało polskie ministerstwo rolnictwa, „KE nie przewiduje innych działań na rynku mleka, o które wnioskowali ministrowie, gdyż w opinii Komisji przyczyną niskich cen jest za dużo mleka na rynku”.

Z przedłużenia wsparcia dla sektora mleka cieszy się Copa-Cogeca – europejska organizacja zrzeszająca rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze. Sekretarz generalny tej formacji Pekka Pesonen zwraca jednak uwagę, że ceny interwencyjne powinny wzrosnąć, gdyż obecne ceny skupu tego surowca nie pokrywają kosztów jego produkcji. Pesonen apeluje także do KE, aby przyspieszyła wypłacanie płatności bezpośrednich. Jego zdaniem KE powinna także zagwarantować, że pieniądze z kar za przekroczenie kwoty mlecznej wrócą do sektora.

W Polsce ceny mleka od kilku miesięcy drastycznie spadają. W tej chwili niektóre spółdzielnie oferują jedynie 90 gr za litr. Według GUS średnia cena skupu mleka w maju 2015 roku wyniosła 1,12 zł za litr i była niższa o 19,6% niż w maju 2014 r.

Według ekspertów tak niskie ceny są wynikiem zniesienia limitów produkcji mleka w krajach unijnych. Do tego dochodzi rosyjskie embargo i niepewna wielkość popytu ze strony Chin, a także spore zapasy przetworów mlecznych w Nowej Zelandii.

Źródło: Kamila Szałaj, AgroNews.

Czytany 2019 razy Ostatnio zmieniany 31 lipca 2015

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.